Autor: Wojciech Krzemiński
Zdjęcia: internet
Segment B jest jednym z najpopularniejszych w Europie. Tanie, niewielkie i ekonomiczne auta z powodzeniem nadają się do miasta, jak i niedalekie wycieczki. No właśnie, niedalekie. Co więc zrobili producenci, by samochody tej klasy stały się bardziej praktyczne? Dokleili kufer i zaczęli tworzyć miejskie sedany. I tak powstała Honda City.
Nadwozie
Renault Thalia, Skoda Fabia sedan. To tylko dwa przykłady obrazujące jak trudno zrobić ładnego sedana w tym segmencie. Hondzie również się nie udało, ale nie uroda jest tu najważniejsza. Większe znaczenie ma to, co kryje się w środku. Kokpit wygląda znajomo- pochodzi z modelu Jazz. Wykonany jest z dość twardych tworzyw, jednakże są one dobrze spasowane i przyjemne w dotyku. Na pochwałę zasługują przednie fotele. Są szerokie i nie męczą kręgosłupa nawet w dalekich trasach. Na tylnej kanapie miejsca nie braknie dla dwóch dorosłych pasażerów. Ani na głowę, ani na nogi. Największą zaletą jest jednak bagażnik- 500l to wynik, którego nie powstydziłby się żaden przedstawiciel segmentu D.
Podczas jazdy
Podwozie zaadoptowano od modelu Jazz. To oznacza przyzwoity komfort podróżowania. Niestety prowadzenie nie jest już tak pewne. To, co może przeszkadzać to wyraźnie przechylająca się karoseria podczas szybkiej zmiany toru jazdy. Przy wyższych prędkościach może denerwować słabe wyciszenie wnętrza. No ale model nazywa się City- czyli miasto. A w mieście jeździ się powoli(!?).
Silnik
Honda nie rozpieszczała klientów ofertą silnikową. Tak naprawdę nie dała nawet wyboru. Jedyną jednostką był motor 1,4 o mocy 83KM. Niewiele, ale do miasta w zupełności wystarczy. Przyspieszenie do setki trwa 13,4 sek., a prędkość maksymalna wynosi 175km/h. Ma on jednak wiele więcej zalet niż mogłoby się wydawać. W mieście zadowala się zaledwie 7l/100km, a trasa pozwala na zaoszczędzenie jeszcze dwóch litrów. Najważniejszą cechą wydaję się jednak jego trwałość. Jest wręcz wzorowa. Dzięki prostej konstrukcji nie ma z nim żadnych problemów, a prawidłowo serwisowany zniesie duże przebiegi.
Awaryjność
Z poważnymi awariami auto się jeszcze nie boryka. Choć City ma już 5 lat, nie słyszeliśmy o poważniejszych uszkodzeniach. Są jednak drobne usterki, które mogą nieco drażnić. Na szczęście jest ich niewiele i łatwo je usunąć. Należą do nich skrzypiące prowadnice szyb oraz korozja na masce. Do niedociągnięć zalicza się głośną pracę silnika w górnych partiach obrotów oraz słabą trwałość układu hamulcowego. Niestety, w razie poważniejszych awarii (np. w autach powypadkowych) nie można liczyć na zamienniki, gdyż jest ich niewiele.
Podsumowanie
Honda City to auto bardzo trwałe, bardzo praktyczne, bardzo ekonomiczne i bardzo…nieładne. Jeśli jednak przymkniemy oko na jego urodę nie ma żadnych wad. Auto idealne do miasta i w dalszą podróż. Ceny zaczynają się od 20tys zł. To dość sporo, ale w zamian otrzymujemy jeszcze więcej.
źródło: auto-strefa.pl
Wszelkie kopiowanie bez zgody zabronione!
