Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji

Autor:   

Autor: Marcin Witkowski

Zdjęcia: Maciej Domalewski

 

 

 

Kolejne małe auto? Biorę!
 
Jeśli czytaliście moje wcześniejsze testy to pewnie wiecie już, że mam słabość do małych aut. Z tego właśnie powodu większa część kluczyków do miejskich wozidełek trafia właśnie w moje ręce, nie inaczej było i tym razem. Mimo że Nissan Micra nie uchodzi za męskie auto, a trzy cylindrowy silnik o pojemności 1,2 litra nie zapowiadał sportowych doznań to i tak z przyjemnością przyjąłem w swoje ręce tego japońskiego malucha. Jaka jest najnowsza generacja Micry? Czy rzeczywiście jest zarezerwowana tylko dla kobiet? Co mnie w niej urzekło? Tego wszystkiego dowiecie sie czytając dzisiejszy test. Zapraszam!

 

 

Nowa odsłona światowego bestselleru Nissana
 
Historia Micry zaczyna się już w roku 1982 kiedy to zaprezentowano model K10, który okazał się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. Od tamtego wydarzenia minęło już prawie 30 lat, a model Micra na stałe zagościł w ofercie japońskiej marki. Na wstępie muszę przyznać, że poprzednia generacja auta, czyli model K12 kompletnie mi się nie podobał, miał według mnie za bardzo obły kształt, a wyłupiaste reflektory tylko pogarszały sprawę. To też kiedy Nissan zaprezentował najnowszą odsłonę auta odetchnąłem z ulgą. Micra o oznaczeniu K13 to już auto o dużo bardziej neutralnym wyglądzie, więc za jego kierownicą bez obaw może zasiąść także mężczyzna, no chyba, że kolor auta jest taki jak mojej „testówki”, czyli „limonkowy”, wtedy nawet Clint Eastwood będzie w nim wyglądał jak stary, pomarszczony i wyjątkowo męski, ale jednak gej. Jeśli jednak Micre pomalujemy choćby na ulubiony kolor wszystkich handlowców czyli biały, nikt nie będzie kwestionował orientacji seksualnej kierowcy, a to ogromna zmiana w stosunku do poprzedniej generacji. Dodatkowo otrzymujemy auto uniwersalne, załóżmy że do salonu Nissana przychodzi kobieta z tipsami długości 15 cm, wystarczy że wybierze jakiś cukierkowy kolor i będzie miała słodki babski wózeczek na zakupy. Natomiast jeśli do tego samego salonu przyjdzie heteroseksualny mężczyzna to też będzie mógł kupić sobie nową Micrę bez obawy o złośliwe komentarze jego kumpli. Podsumowując wygląd zewnętrzny małego Nissana muszę powiedzieć, że przynajmniej dla mnie jest wielkim krokiem na przód w stosunku do poprzedniej generacji. Styliści japońskiej marki stworzyli auto, które wygląda ciekawie, a przy tym nie jest przerysowane, ani nie jest zarezerwowane dla jednej tylko płci, co powiększa rzecz jasna grono potencjalnych klientów. W wyglądzie karoserii widać dojrzałość konstrukcji, auto jest świetnym kompromisem między nowoczesnością, a tradycją i stonowaniem sylwetki w dobrym tego słowa znaczeniu. Sądzę, że generacja K13 znajdzie wielu klientów wśród przedstawicieli różnych grup społecznych i co najważniejsze różnych płci.

 

       

 

Ciekawie, ale bez fajerwerków
 
We wnętrzu jest co najmniej tak dobrze jak na zewnątrz. Jak na tak małe wymiary w środku jest naprawdę dużo miejsca, nawet w niektórych samochodach o klasę większych nie ma go aż tyle co tutaj, więc w cztery osoby bez problemu można poruszać się nawet na nieco dłuższe dystanse. Niestety na przestronności wnętrza ucierpiał bagażnik, który jest wręcz mikroskopijny i oprócz jednej torby podróżnej, średniej wielkości zakupów albo sanek dla dziecka nic się tam nie zmieści, ale umówmy się w aucie miejskim wielkość bagażnika nie odgrywa pierwszoplanowej roli, to co jest w zupełności wystarcza. Co do samego „przedziału pasażerskiego” to można się przyczepić do kiepskiej jakości materiałów, ale naturalnie jak to w japońskich autach bywa nie do jakości ich montażu, chodzi tutaj jednak tylko o wykończenie deski rozdzielczej, gdzie wszystko jest zrobione z szarego twardego plastiku, nie ma żadnych ciekawych akcentów kolorystycznych czy chociażby pasków błyszczącego, gładkiego tworzywa, tak dziś popularnego w tej klasie aut.  Sytuacje ratuje szyberdach, którego niestety nie da się otworzyć, no cóż przynajmniej można popodziwiać niebo. Przyjemnym akcentem są natomiast klamki  wykonane z prawdziwego chłodnego metalu i o wyjątkowo ciekawej, kulistej formie. Strzałem w dziesiątkę jest panel do obsługi klimatyzacji, którego okrągły kształt wygląda naprawdę kosmicznie, a przy tym jego obsługa jest banalnie prosta. W tym miejscu należy też wspomnieć o dużym dotykowym wyświetlaczu nawigacji, bez którego wydaje mi się, że byłoby tu nieco nudno, ale z racji że w mojej testówce był to nie mam żadnych zastrzeżeń. Nowa Micra jest kolejnym japońskim autem, które potwierdza, że Azjaci projektując fotele zaczęli się opierać o wymiary człowieka z Europy i bardzo dobrze bo siedzi się wygodnie. Za to aby pozmieniać ustawienia oparcia trzeba mieć ręce grubości koperty pocztowej, bo w innym przypadku nie dostaniecie się do dźwigienki odpowiadającej właśnie za pochylenie oparcia. O zegarach właściwie  nie ma sensu się rozpisywać, wystarczy wspomnieć, że są czytelne, a ich podświetlenie nie denerwuje, ani nie męczy oczu, więc wszystko pozostaje w jak najlepszym porządku. Denerwują mnie natomiast dwie inne rzeczy, po pierwsze szyba kierowcy, która co prawda opuszcza się automatycznie, ale aby ją zamknąć trzeba już trzymać przycisk cały czas, bez sensu. Druga niezrozumiała dla mnie rzecz to ekran nawigacji i systemu audio, którego najzwyczajniej w świecie nie da się wyłączyć ,co może denerwować. Wystarczyło zrobić to jak w Volkswagenie i nie byłoby problemu.

 

 

Prowadzenie jednak wciąż bardziej kobiece. Ale czy to minus?
 
Czas przejść do prowadzenia, które jak na auto miejskie jest naprawdę całkiem niezłe. Na prawdziwe słowa uznania zasługuje zwłaszcza silnik, czyli trzy cylindrowa jednostka o pojemności 1,2 litra. Obawiałem się jak będzie z kulturą pracy i sprawnością motoru o mniejszej niż zazwyczaj liczbie cylindrów, wszystkie moje obawy rozwiała jednak już pierwsza przejażdżka Micrą. Gdyby ktoś mi powiedział, że ten silnik ma 4 cylindry uwierzyłbym bez wahania. Co do kultury pracy nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń, silnik pracuje równo, spokojnie i co najważniejsze cicho. Słabość trzycylindrowej konstrukcji objawia się gdy chcemy przyspieszyć na przykład na dwójce przy zbyt niskich obrotach, wtedy rzeczywiście brakuje mocy i musimy poczekać dłuższą chwilę, aż motor wejdzie na wyższe obroty i nabierze nieco wigoru. Poza tym nie można mieć jednak do niego żadnych zastrzeżeń. Mała Micra rozpędza się ochoczo i sprawnie, a przy tym zadowala się małymi dawkami benzyny. Jeśli chcecie pojeździć nieco dynamiczniej Nissan spali około 8 litrów na setkę, natomiast jeśli poruszacie się zgodnie z przepisami ruchu drogowego i nie przyśpieszacie zbyt gwałtownie to nawet w mieście bardzo realne jest spalanie w granicach 5,1 litra, a przynajmniej mi udało się zejść do takiej wartości. Jednym słowem jest bardzo oszczędnie, a jeśli zajdzie taka potrzeba można też trochę przycisnąć i rozpędzić się maksymalnie do 165km/h, więcej się nie da, chociaż bardzo się starałem, oczywiście na niemieckiej autostradzie przy zerowym ruchu ;-).  Co do prowadzenia to po pierwsze wszelkie manewry ułatwiają nam duże szyby, które skutecznie polepszają widoczność, a  to bardzo ważne zwłaszcza w ruchu miejskim, inni producenci mogą się tego uczyć od Nissana. Jeśli chodzi o układ kierowniczy, to jest wystarczająco precyzyjny, za to wspomaganie jest według mnie zbyt mocne. Kierownicą można co prawda kręcić jednym palcem co ułatwia parkowanie i przeciskanie się ciasnymi uliczkami osiedlowymi, jednak przy prędkościach powyżej 30 km/h zbyt lekko pracująca kierownica zaczyna denerwować i precyzja prowadzenia znacznie się zmniejsza. Japońscy inżynierowie powinni nad tym popracować i sądzę, że wersje po faceliftingu będą już pozbawione tego mankamentu. Poza tym nie ma już większych wad, Micra to po prostu bardzo poprawnie prowadzące się auto, ale jednak auto miejskie i trzeba o tym pamiętać.

 

           

 

Wreszcie nie tylko dla kobiet

Kończąc moje spotkanie z najmniejszym Nissanem przyznaję, że nie zawiodłem się. Jak zwykle za kierownicą małego auta świetnie się bawiłem, a ludzie których woziłem nie narzekali na brak komfortu, czy zbyt małą ilość miejsca. Cała klasa małych aut miejskich zrobiła w ostatnich latach wielki krok na przód i oferują taki sam komfort jak kilka lat temu samochody o numer lub nawet dwa większe. Micra nie została z tyłu, zwłaszcza pod względem stylistyki, która w końcu jest neutralna a przy tym nie stała się nudna. Mały Nissan przestał być autem niszowym i wyszło mu to na dobre a to wielka sztuka. Wnętrze może nie jest wzorem ergonomii, ale wszystko obsługuje się z wielką łatwością i w miarę intuicyjnie. Cieszy duża ilość sprytnie umieszczonych schowków, za to poronionym pomysłem jest dla mnie podłokietnik przy siedzeniu kierowcy, który nie dość, że utrudnia zmianę biegów to najzwyczajniej w świecie trzeba być orangutanem żeby z niego komfortowo korzystać. Generalnie nowa Micra to bardzo dobre auto miejskie, które spełnia wszelkie oczekiwania, co do takiego typu auta, chciałoby się powiedzieć, że to poprawny samochód, ale to sformułowanie kojarzy mi się z nudnymi Volkswagenami, a Micra taka zupełnie nie jest, bo mimo wszystko zachowały luźny i zabawny miejski styl. Czy mały Nissan to auto dla każdego? Nie wiem, ale na pewno dla każdego kto porusza się w większości po mieście i szuka oszczędnego, a przy tym nie nudnego auta. Tak samo jak nie chciałbym jeździć poprzednią generacją, tak samo bardzo nie mam nic przeciwko modelowi K13. Nissan oby tak dalej!

 

Zapraszamy do komentowania testu na forumsamochodowe.com.

 

 

Dane techniczne Nissan Micra 1.2 Tekna Ivory
Silnik benzynowy, R3, 12 zaw.
Typ zasilania paliwem wtrysk wielopunktowy
Pojemność 1198 cm³
Moc maksymalna 59 kW ( 80 KM ), 6000 obr/min
Maks. moment obrotowy 110 Nm, 4000 obr/min
Skrzynia biegów manualna, 5-biegowa
Zbiornik paliwa 41 l
Napęd napędzane koła przednie
Wymiary (./szer./wys.) 3780 x 1675 x 1525 mm
Masa własna / ładowność 910 / 515 kg
Pojemność bagażnika / po złożeniu siedzeń 265 / 605 l
Spalanie: miasto/trasa/średnie  6,1 / 4,3 / 5 (średnie w teście: 6,6)
Emisja CO2 115 g/km
Prędkość maksymalna 170 km/h
Przyśpieszenie 0-100 km/h 13,7 s
Cena wersji podstawowej 51 300
Cena wersji testowej 57 000

 

 

źródłoauto-strefa.pl
Wszelkie kopiowanie bez zgody zabronione!

 

Więcej z kategorii Samochody nowe

Drukuj

Email

 

Ceny paliw

Sprawdź ceny paliw w swoim województwie:

mapka

Informacje

fotoradary

video patrole