Skoda Octavia 1.8 TSI Laurin&Klement - Luksusowa Octavia?! To nie prima aprilis

środa, 05 stycznia 2011 12:22

Autor: Marcin Witkowski

 

Zdjęcia: Paweł "Kaczy" Kaczor

 

 

    

 

W czasach których nie pamiętają już nawet najstarsi górale na terenie dzisiejszej republiki czeskiej żyli dwaj panowie Laurin i Klement. Z racji, że byli to ludzie zaradni a przy tym pomysłowi założyli firmę i zaczęli produkować rowery. Kiedy jeszcze ich przedsiębiorstwo było w powijakach nawet w najśmielszych snach nie myśleli, że ich mała manufaktura przerodzi się w jednego z największych producentów aut w Europie, czyli dobrze wszystkim polakom znane Skoda Auto. Nie wiedzieli też, że najbardziej luksusowa wersja rodzinnego sedana Octavi będzie firmowana ich szacownymi nazwiskami, a już na pewno nie mogli przypuszczać, że na początku zimny A.D. 2010 spędzę tydzień za kierownicą Skody Octavi Laurin&Klement. Zapraszam!
 
    
 
Skoda Octavia to chyba najbardziej popularny sedan w Polsce, to najlepiej sprzedające sie auto w tym segmencie. Octavią jeżdżą zarówno przedstawiciele handlowi, szefowie małych firm, stateczni ojcowie jak i zapracowani niewolnicy białych kołnierzyków. Wszystkim tym autom daleko jednak do luksusu i chociaż nie zaprzeczalnie to bardzo dobre samochody, na których można polegać i naprawdę mało kto na nie narzeka, ale możecie być pewni, że nie uświadczycie w nich ani grama luksusu ani prestiżu. Wszystko zmienia się jednak nie poznania w wersji Laurin&Klement. 
 
Skoda jaka jest każdy widzi
 
Zacznijmy jednak od zewnątrz, a tu już do powiedzenia n ie ma zbyt wiele. Octavia drugiej generacji jest na rynku już ładnych parę lat, a lifting nie był zbyt rewolucyjny, ponieważ dla zwykłego użytkownika zauważalny jest jedynie inny kształt przednich reflektorów. Swoja drogą sylwetka Skody jest już na tyle dojrzała, prosta i niestety nudna, że zachowuje niepodważalną ponadczasowość i mimo iż niczym nie zaskakuje to też nie starzeje się nawet w połowie tak szybko jak o wiele bardziej futurystyczne. Wersję Laurin&Klement odróżniają jedynie aluminiowe felgi, które nie dość, że są po prostu ładne, to jeszcze dodają swoim wzorem nieco prestiżu stonowanemu nadwoziu Octavii. Poza tym, mamy jeszcze biksenonowe reflektory i kilka srebrnych emblematów z nazwiskami tych dwóch gości od fabryki bicykli. Więcej o wyglądzie zewnętrznym Skoda właściwie się nie da, z reszta nie ma potrzeby, koń jaki jest każdy widzi.
 
    
 
Czas przejść do wnętrza bo to tu zaszło najwięcej zmian. Już na pierwszy rzut oka widać, że to niemal zupełnie inny samochód niż podstawowe wersje tego modelu. Wszystko jest niby takie samo, ale jakby lepsze, ładniejsze i bardziej komfortowe. Możecie zapomnieć o szorstkiej tapicerce i słabym systemie audio. Niemal wszystko jest tu wyłożone wysokiej jakości skórą, w moim przypadku w białym kolorze a to niestety ma swoje wady, ale też zalety. Nie wątpliwie biały kolor skóry optycznie rozjaśnia i powiększa wnętrze kabiny pasażerskiej, a przy tym dodaje tą odrobinę luksusu, której na próżno szukać w innych wersjach popularnej Octavii. Niestety jasna tapicerka bardzo łatwo sie brudzi i nawet nie trzeba się o to specjalnie starać, wystarczy nosić jeansy, które z uporem maniaka oddają swój denimowy kolor naszej śnieżnobiałej skórze. Niestety nie ma róży bez kolców. Reszta to już dobrze znany standard znany ze wszystkich innych aut grupy VAG. Wszystko jest tu swoim miejscu, niebywała intuicyjność i niezawodna prostota, ale w tym dobrym znaczeniu tego słowa. Do dyspozycji mamy całkiem dobrej jakości system audio, sprzężony ze świetnie zaktualizowaną nawigacja satelitarną a cały ten tandem obsługujemy za pomocą dużego dotykowego wyświetlacza. Pochwała należy się jeszcze za dwie rzeczy, po pierwsze slot na karty SD, który według mnie jest istnym strzałem w dziesiątkę, a naprawdę niewiele producentów stosuje takie rozwiązanie. Drugą rzeczą zasługująca na słowa uznania są bardzo czytelne zegary, ale to już standard we wszystkich Skodach. Podsumowując, tak intuicyjne i ergonomiczne jak w Octavii powinno być wnętrze każdego auta, a dzięki kilku subtelnym dodatkom nie wieje nudą, jednym zdaniem takie powinno być wnętrze każdej Octavii nie tylko wersji L&K.
 
        
 
Do pełni szczęścia brakuje tylko DSG
 
Pozostała nam jeszcze kwestia prowadzenia i silnika. Moj testowany egzemplarz byl wyposażony w silnik benzynowy o pojemności 1,8 litra i mocy, czyli taki sam jak w Superbie, którego miałem okazję testować kilka miesięcy temu, jednak tutaj zespolony z 6-cio biegową manualna skrzynią, która choć całkiem niezła pokazuje wręcz gigantyczna przewagę skrzynie dwusprzęgłowej DSG nad każdym „manualem”. Silnik ma odpowiednie rezerwy mocy i rozpędza nie najlżejszą Octavię bez większych problemów, chociaż w okolicy 180km/h łapie już zadyszkę. Co jednak ważniejsze motor jest nad wyraz oszczędny i nie będziecie zbyt częstymi gośćmi na stacjach benzynowych. Do działania skrzyni biegów również nie mogę mieć zastrzeżeń, poszczególne biegi mają bardzo dobrze dobrane przełożenia, a lewarek chodzi z precyzyjnie i z przyjemnym oporem. Niestety ten sam silnik sprzężony ze skrzynią DSG w sporo cięższym Superbie, wydawał się o wiele żwawszy i lepiej reagujący na każdy ruch prawej stopy. No cóż czas skrzyń manualnych powoli odchodzi do lamusa. Na pochwałę zasługuje za to układ kierowniczy, jest o wiele bardziej precyzyjny od tego z Fabii, a sama kierownica świetnie łączy przekazywanie informacji o położeniu przednich kół, a przy tym komfortowo odizolowuje nas od wszelkich niedoskonałości polskich dróg.
 
          
 
Nie ma róży bez kolców
 
Przyszedł czas na podsumowanie najbardziej luksusowej wersji Octavii, która choć obecna na rynku od wielu lat wciąż się nie postarzała i jest bardzo atrakcyjną propozycją, zwłaszcza jeśli szukamy nieco bardziej stonowanego auta w świecie niekiedy kosmicznych już małych miejskich sedanów. Panowie Laurin i Klement mogą być dumni z tego jak ich mała firma rozwinęła się do dzisiaj, a statystyki sprzedaży pokazują, że Skoda jest na dobrej drodze do dalszego rozwoju. Sama Octavia to absolutny bestseller sprzedażowy i przysłowiowe auto dla każdego, a wersja L&K pokazuje jak niewiele potrzeba, aby nadać mu nieco luksusu i prestiżu. Jednym zdaniem to auto dobre zarówno na codzienne dojazdy do pracy, weekendowy wypad za miasto, wyjazd na wakacje z całą rodziną, bez wstydu można będzie też pokazać się pod ekskluzywną restauracją, czy galeria sztuki. Chyba nie ma auta bardziej uniwersalnego to mówi już samo za siebie. Jedyną przeszkodą jest cena w granicach 100 tysięcy złotych, ale jak już mówiłem nie ma róży bez kolców.
 

Zapraszamy do komentowania testu na forumsamochodowe.com.

 

 

Dane techniczne Skoda Octavia 1.8 TSI Laurin&Klement
Silnik turbodoładowany, benzynowy DOHC
Typ zasilania paliwem wtrysk bezpośredni
Pojemność 1798 cm³
Moc maksymalna 118 kW (160 KM), 4500 - 6200 obr/min
Maks. moment obrotowy 250 Nm, 1500 - 4500 obr/min
Skrzynia biegów manualna6-biegowa
Zbiornik paliwa 55 l
Napęd napędzane koła przednie
Wymiary (./szer./wys.) 4569 x 1769 x 1462 mm
Masa własna / ładowność 1350 / 675 kg
Pojemność bagażnika 560 l
Spalaniemiasto/trasa/średnie  9,5 / 5,5 / 6,9
Emisja CO2 158 g/km
Prędkość maksymalna 223 km/h
Przyśpieszenie 0-100 km/h 7,8 s
Cena wersji podstawowej 99 000 
Cena wersji testowej 117 600 

 

 

źródłoauto-strefa.pl
Wszelkie kopiowanie bez zgody zabronione!


Więcej z kategorii Samochody nowe

Drukuj

Email

 

Ceny paliw

Sprawdź ceny paliw w swoim województwie:

mapka

Informacje

fotoradary

video patrole