Autor: Jakub Spurek
Zdjęcia: Jakub Szymczak

Najmniejszy z rodziny ,,cytrynowców’’ po face-liftingu. Ma zmieścić się na każdym miejskim parkingu. Ponadto wyposażono go w zautomatyzowaną przekładnię MAP, dzięki której biegi zmieniają się same. Pozostanie tylko trzymać ręce na kierownicy, a prawą nogę na pedale ,,gazu’’. Czy nowy atut Citroena to na tyle silny argument, aby samochodami tej marki już niebawem zapełniły się przydomowe ogródki?
Projekt B-Zero
W ostatnim czasie zapanowała istna moda na trojaczki. Jeśli coś pojawia się na rynku ma zazwyczaj dwóch bliźniaczo podobnych braci. O samochodach tego typu mówi się, że powstały w partnerstwie ’’joint venture’’ (ang. wspólne przedsięwzięcie) . Autem typu j. v. jest właśnie Citroen C1, który powstawał we współpracy z Toyotą i Peugeotem. Jego rodzeństwem w segmencie A są odpowiednio modele ,,Aygo’’ i ,,107’’. Koncepcja aut nazywana jest roboczo ,,Projektem B-Zero’’.
Najmniejszy z grona ,,dwu-daszkowców’’ powstaje w kraju środkowoczeskim nad rzeką Łabą w małym miasteczku Kolin. Debiutował w 2005 roku na Targach Motoryzacyjnych w Genewie. C1 to następca modelu ,,Saxo’’ produkowanego od połowy lat 90. ubiegłego wieku. Co ciekawe on również miał swojego brata-bliźniaka – dobrze znaną ,,106’’.

MAP – automatyczny rarytas
Pierwszą rzeczą, która przyciągnęła, mój wzrok była skrzynia biegów. Niewielki drążek oraz literki R, N, E, M zdradzały, że mam do czynienia z ,,automatem’’, a właściwie z zautomatyzowaną przekładnią manualną . Jak na samochód tej klasy to właściwie unikat.
W porównaniu z typowymi skrzyniami tego typu jest ona nieco uproszczona za tryb P – Parking odpowiada N – Normal, tryb Drive zamiast literki D, oznaczony jest E. O aktualnie używanym przełożeniu dowiadujemy z wyświetlacza umieszonego w zegarze prędkościomierza.
Segregując C1 do grona samochodów bardziej ,,kobiecych’’ należy powiedzieć, że takie rozwiązanie to duże ułatwienie i udogodnienie. A jak wygląda użytkowanie MAP-a w praktyce?
Niestety różnie. Zmieniając bieg na wyższy mamy czasem wrażenie ,,hamowania’’ – samochód lekko zwalnia i dopiero ,,wskakuje’’ kolejne przełożenie. Takie opóźnienia możemy napotkać zazwyczaj gdy modyfikujemy niższe biegi. W przypadku ich redukcji mechanizm działa zdecydowanie lepiej.
Grzechem głównym skrzyni były sytuacje, gdy samochód jechał na ,,trójce’’ podczas gdy z rosnącej prędkości wynikało, że powinna być już wrzucona co najmniej ,,czwórka’’, a nawet ,,piątka’’. Z problemem tym starałem sobie radzić zwalniając lekko pedał gazu wymuszając poniekąd zmianę biegu. Metoda ta okazywała się zazwyczaj skuteczna.

Jednostka? ,,Lekka jak piórko’’
Pod maską ,,cytryny’’ pracuje silnik benzynowy o pojemności 998 cm sześciennych i mocy 68 KM z 5 biegową skrzynią manualną lub zautomatyzowaną przekładnią oznaczoną symbolem MAP. To, że mamy do czynienia z samochodem małym zdradza chociażby pojemność baku – zatankujemy tam raptem 35 litrów popularnej ,,bezołowiówki’’. Deklarowane przez producenta spalanie (w litrach/100 km) to 5,5 /4,1 /4,6 (miasto/trasa/mieszane). Prędkość maksymalna wynosi 157 km/h, do ,,setki’’ rozpędza się w 14 sekund. Ciekawostką jest, że silnik Citroena waży niecałe 70 kg i jest jednym z najlżejszych w swojej kategorii.
Mikrus o wyrazistym kształcie
Jak przystało na prawdziwego malucha może pochwalić się niezłymi wymiarami. Nieco ponad 3,43 metra długości i 1,63 metra szerokości ma zapewnić, że wykorzystamy każdą wolną lukę na zatłoczonym śródmiejskim parkingu.
A co z wyglądem? Moim zdaniem zdecydowanie lepiej prezentuje się z zewnątrz niż wewnątrz. Bryła samochodu wygląda ciekawie, a do głowy przychodzi taka oto myśl: ,,Hmm… całkiem kształtne autko’’. I rzeczywiście w ,,jedynce’’ mamy trochę designerskiego ducha, ale bez zbędnych udziwnień. Po pierwsze reflektory z pozoru zbyt duże jak na takiego mikrusa sięgające aż po linie nadkoli i nieco wdzierające się w maskę. W połączeniu z ukrytymi w przezroczystych pionowych wypukłych kloszach światłach tylnych i szklaną pokrywą bagażnika nadają Citroenowi wyrazistego kształtu. Do tego obudowany chromowaną obwolutą wlot powietrza i dwa duże srebrne daszki. Ktoś ma jeszcze wątpliwości, że to Citroen?
Czarny kolor karoserii nadawał autu unikalności. Podobała mi się szeroka przednia szyba. Pewną niedogodnością mogą być małe lusterka. Bardzo podobne możemy spotkać chociażby w Peugeocie 207.

Wygląd wewnętrzny
C1 to zdecydowanie samochód dla czterech osób. Co ciekawe taką informacje znajdziemy nawet w dowodzie rejestracyjnym. Przekłamaniem byłoby napisać, że we wnętrzu jest ciasno, ale polemizowałbym czy trzem osobom na tylnej kanapie podróżowałoby się naprawdę komfortowo. Ale to już taka cecha samochodów z tego segmentu. Fotele oraz tylna kanapa są wygodne. Podobało mi się ciemne obszycie siedzeń połączone z pastelowymi wstawkami.
Za kierownicą znajdziemy dwa zegary – prędkościomierz oraz wystając przypominający lewe ucho Myszki Miki obrotomierz. Czarne cyfry umieszczono na białych tarczach. Z prawej strony prędkościomierza znalazło się miejsce dla niewielkiego wyświetlacza . Znajdziemy na nim informacje o aktualnie używanym biegu, przebiegu czy poziomie zużycia paliwa. Niestety system prezentacji tej ostatniej wartości pozostawia wiele do życzenia – to nic innego jak ułożone w pionie czarne poziome kreski (podobny system prezentacji poziomu benzyny w zbiorniku możemy spotkać chociażby w Daciach). Taka forma informacji została wybrana prawdopodobnie ze względu na ograniczoną powietrznię ekranu. Charakter deski rozdzielczej podkreśla dodanie białego elementu, na którym znalazło się centrum dowodzenia jednostrefową klimatyzacją (nocą dodatkowo jest podświetlony na pomarańczowo). Niecodzienny jest także sposób ustawiania obszaru nawiewu czy jego intensywności ( służą do tego okrągłe boczne pokrętła z ,,paluchem’’, za pomocą którego ustalamy interesujące nas parametry).
Ponadto znalazło się miejsce na radioodtwarzacz oraz niezbyt praktyczną górną półkę (osobiście uważam, że lepiej gdyby w tym miejscu zamontowano np. czytelniejszy wyświetlacz). Całość dopełniają położone niemal na środku trzy przyciski – uruchamiające ogrzewanie tylnej szyby, światła awaryjne i klimatyzację.
W katalogu wyczytamy, że Citroen proponuje 12 różnorodnych schowków. Niestety przydatność i funkcjonalność niektórych z nich mogłaby być lepsza. Sytuacji nie poprawi także bagażnik – do wykorzystania mamy 139 litrów przestrzeni bagażowej (po zdemontowaniu półki osłaniającej bagaż powierzchnia wzrasta do 199 litrów). Niestety wysoki próg i niewielka długość sprawiają, że umiesimy tu co najwyżej jedna niedużą walizkę. Pewnym lekarstwem na tą dolegliwość jest możliwość złożenia tylnej kanapy (zastosowano układ dzielony 50/50) co pozwoli wygospodarować do ok. 750 litrów powierzchni bagażowej. Dostęp do bagażnika możliwy jest przez otwarcie wspomnianej już tylnej ,,szyby’’. Polega to na tym, że najpierw używamy plastikowego przycisku zwalniającego zamek, a następnie, korzystamy z zamontowanej klamki w celu do podniesienia "szyby".
In minus
Dwa największe niedociągnięcia Citroena w testowanym modelu dotyczą tym razem szyb. Po pierwsze: tych w tylnych bocznych drzwiach – są one tylko uchylne, a przecież mamy do czynienia z samochodem pięciodrzwiowym. Po drugie: sposobu sterowania tych w bocznych przednich drzwiach. Są one otwierane automatycznie, niestety z pozycji kierowcy brakuje przycisku który pozwoliłby otworzyć szybę od strony pasażera. Patrząc na to, że przyciski te są dość duże należy wnioskować, że miejsce na dwa zamiast jednego od strony kierowcy na pewno by się znalazło.

Bezpieczeństwo
Według strony internetowej organizacji EuroNCAP testy zderzeniowe Citroena C1 przeprowadzane były już dość dawno, bo pięć lat temu, a więc w momencie debiutu pierwszej wersji samochodu. Odnotujmy więc, że w 2005 roku auto otrzymało cztery gwiazdki w kategorii bezpieczeństwa dorosłych uzyskując wynik 26 pkt. Identycznym osiągnięciem samochód może pochwalić się w przypadku bezpieczeństwa dzieci (wynik 37 pkt.)
Podsumowanie
Mały miejski samochód. Idealny dla kobiety czy na wycieczkę do zatłoczonego centrum miasta. Skrzynia biegów MAP powoduje, że głównym zadaniem kierowcy jest skupienie się na jeździe. Co w tej klasie samochodów jest rzadko spotykanym udogodnieniem.
|
Dane techniczne |
Citroen C1 1.0 MAP Desire |
|
Silnik |
benzynowy, R3, 12 zaw. |
|
Typ zasilania paliwem |
wtrysk wielopunktowy |
|
Pojemność |
998 cm³ |
|
Moc maksymalna |
50 kW (68 KM), 6000 obr/min |
|
Maks. moment obrotowy |
93 Nm, 3600 obr/min |
|
Skrzynia biegów |
zautomatyzowana, 5-biegowa |
|
Zbiornik paliwa |
35 l |
|
Napęd |
napędzane koła przednie |
|
Wymiary (dł./szer./wys.) |
3435 x 1630 x 1470 mm |
|
Masa własna / ładowność |
840 / 350 kg |
|
Pojemność bagażnika |
130 l |
|
Spalanie: miasto/trasa/średnie |
5,5 / 4,1 / 4,6 |
|
Emisja CO2 |
109 g/km |
|
Prędkość maksymalna |
157 km/h |
|
Przyśpieszenie 0-100 km/h |
14,0 s |
|
Cena wersji podstawowej |
32 900 zł |
|
Cena wersji testowej |
34 200 zł |
źródło: auto-strefa.pl
Wszelkie kopiowanie bez zgody zabronione!
