Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji

Autor:   

 

 

Rynek samochodów dostawczych rozwija się w niesamowicie szybkim tempie. W ostatnich latach także i Ford postanowił zaangażować się nieco mocniej w tej klasie poprzez gruntowne odświeżenie  gamy modelowej Tourneo. Czy najnowszy model Tourneo Connect ma w sobie więcej cech klasycznej furgonetki, czy może bliżej mu charakterem do bardziej osobowego vana.

 

W ciągu kilku ostatnich lat Ford gruntownie przebudował swoją ofertę samochodów dostawczo-osobowych. Zaglądając obecnie w katalogi tego producenta w pierwszej chwili bardzo ciężko jest połapać się o co w tym wszystkim chodzi. W końcu mamy całkiem sporo do wyboru: od małego Couriera, aż po klasycznego i potężnego Transita.

 

W nasze ręce trafił Connect, czyli tak naprawdę model plasujący się gdzieś w środku stawki, w wersji najbardziej osobowej Tourneo i najwyższym możliwym wyposażeniu Titanium. Samochód ten jest dostępny w dwóch wersjach nadwoziowych: krótkiej, mierzącej 4418 mm, która jest w stanie pomieścić pięciu pasażerów, oraz wersję dłuższą o 400 mm oznaczoną przydomkiem Grand. Dzięki dodatkowym centymetrom jesteśmy w stanie przewieść dwóch pasażerów więcej oraz dostajemy nieco więcej miejsca na bagaże.

 

  

 

Myśląc o samochodzie, który powstał na bazie „dostawczaka” rysuje nam się w głowie coś na kształt pudełka z doczepionymi kołami. Nie oczekujemy od niego aby był specjalnie ładny, w końcu aspekt praktyczności jest tutaj na pierwszym miejscu. Jednak Tourneo Connect wydaje się mieć trochę inne podejście. Owszem karoseria jest kwadratowa, jednak styliści postarali się o to aby Ford wyróżniał się designem na tle konkurentów i nie wyglądał tanio.

 

W oczy rzuca się przede wszystkim całkiem ciekawie narysowana przednia część nadwozia. Znajdziemy w niej charakterystyczny dla Forda sporych rozmiarów grill oraz delikatnie zachodzące na linię boczną reflektory. Dodają one nieco charakteru do całego projektu. Całość sprawia jednak wrażenie bardziej osobowe niż dostawcze.

 

Linia boczna jest już nieco bardziej zbliżona do samochodów dostawczych, choć i tu widać, że projektanci starali się sprytnie zamaskować gabaryty auta. Przydatnym rozwiązaniem, które sprawdzi się podczas codziennego użytkowania samochodu, są odsuwane drzwi tylne. Tył Tourneo Connect jest już bardzo klasyczny. Znajdziemy tutaj długie pionowe światła, które umieszczono w słupkach oraz potężną klapę bagażnika. Dla osób wożących duże przedmioty problemem może okazać się brak (nawet w opcji) podwójnych tylnych drzwi otwieranych na boki.

 

 

Będąc już przy tyle warto wspomnieć o pojemności bagażnika. Na tym polu Ford nie ma się czego wstydzić. W wariancie 7-osobowym otrzymamy całkiem przyzwoite 322 litry, które powinny wystarczyć nam do spakowania najpotrzebniejszych rzeczy dla wszystkich pasażerów.  Przy rozłożonych pięciu fotelach mamy do dyspozycji aż 1000 litrów pojemności. Jeśli zdecydujemy się złożyć kanapę z drugiego rzędu otrzymamy aż 2410 litrów przestrzeni ładunkowej. Dzięki takim wymiarom wewnątrz z powodzeniem zmieścimy europaletę i zostanie nam jeszcze trochę miejsca na załadowanie czegoś więcej.

 

Jeśli jednak zdecydujemy się zrezygnować z możliwości przewiezienia pasażerów pojawia się pytanie co zrobić z dwoma fotelami trzeciego rzędu oraz kanapą z drugiego rzędu. W większości pojazdów trzeba to wszystko zostawić w domu, jednak Tourneo Connect posiada świetny system chowania foteli, dzięki któremu uzyskamy całkowicie płaską podłogę i nie będziemy musieli rezygnować z ewentualnego transportu ludzi.

 

Sama deska rozdzielcza swym projektem przypomina tą, którą możemy znaleźć między innymi w Focusie. I tak jak w przypadku kompaktowego Forda posiada ona niezliczoną ilość przycisków oraz mały i średnio czytelny ekran na szczycie. Materiały użyte do wykończenia całej kabiny są dosyć twarde, jednak sprawiają solidne wrażenie, a ich montaż stoi na wysokim poziomie. Również podświetlenie deski rozdzielczej oraz wszystkich przycisków sprawia bardzo dobre wrażenie. Jedyną wadą jest dosyć niefortunne umieszczenie przycisków do podgrzewania zarówno przedniej jak i tylnej szyby za lewarkiem skrzyni biegów. Trzeba się dosyć mocno nagimnastykować, aby je znaleźć i z nich skorzystać.

 

 

Pasażerowie nie powinni narzekać na brak miejsca, zwłaszcza na wysokość. Z przodu nie zabraknie także miejsca na szerokość. Dla osób siedzących z tyłu znalazło się naprawdę dużo miejsca na nogi. Dwie dorosłe osoby bez problemu zniosą tu długą podróż, jednak trzem osobom może brakować przestrzeni na wysokości barków. Z praktycznego punktu widzenia dla pasażerów tylnej kanapy przewidziano stoliki w oparciach przednich foteli oraz kilka uchwytów na kubki. Jeśli zaś chodzi o trzeci rząd siedzeń to jest tam zaskakująco dużo miejsca, a system składania foteli drugiego rządu znacznie ułatwia zajmowanie dwóch ostatnich siedzeń.  Dodatkowo dwa ostatnie fotele możemy niezależnie przesuwać w przód lub do tyłu jeśli potrzebujemy więcej miejsca na nogi albo na bagaże. Pod względem praktyczności i możliwości aranżacji wnętrza 6 z plusem dla Forda.

 

Na liście wyposażenia nowego Tourneo znajdziemy wiele pozycji, których nie powstydziłby się nawet samochód kompaktowy. Poza oczywistymi rzeczami jak klimatyzacja czy też radio z Bluetooth-em znajdziemy tu system  SYNC z 5-calowym ekranem umieszczonym na szczycie deski rozdzielczej oraz funkcją wzywania pomocy w przypadku zdarzenia drogowego. Dodatkowo możemy zażyczyć sobie wiele elementów umilających nam podróż, między innymi kamerę cofania, czujniki parkowania czy też podgrzewaną przednią szybę.

 

Ford Tourneo Connect bazuje na płycie podłogowej ostatniego C-Maxa i czuć to mocno podczas jazdy. Układ kierowniczy jest precyzyjny, nawet w ciasnych i szybko pokonywanych zakrętach nie mamy poczucia jakbyśmy ciągnęli za sobą przyczepę pełną powietrza. W mieście możemy narzekać na zbyt małą siłę wspomagania, jednak pomimo sporych gabarytów samochodu manewrowanie nim jest znośne. Dodatkowo podczas wciskania się w ciasne miejsca parkingowe sprawę ułatwią nam duże lusterka boczne podzielone na dwie części.

 

 

 

Zawieszenie to świetny kompromis pomiędzy możliwościami ładunkowymi samochodu a komfortem. Nie ma znaczenia czy przewozimy komplet pasażerów, czy do maksimum wykorzystamy możliwości ładunkowe Tourneo. W obu tych przypadkach zawieszenie jest komfortowe i bardzo pewnie wybiera każdą nierówność nie przechylając się zbytnio w zakrętach. Dzięki stosunkowo niskiej pozycji za kierownicą kierowca nie powinien także zbytnio narzekać na przekazywanie wiatru bocznego czy to na układ kierowniczy czy też na pracę całego zawieszenia. Pisząc krótko i zwięźle: inżynierom Forda należą się słowa uznania za układ jezdny tego samochodu.

 

Pod maską testowanego egzemplarza pracuje najmocniejszy diesel w gamie. Silnik ma pojemność 1.6 litra i legitymuje się mocą 115 koni mechanicznych i momentem obrotowym na poziomie 270 Nm (285 Nm z funkcją overboost). Jednostka ta jest całkiem dynamiczna i elastyczna, choć nie powala na kolana jeśli jednak potraktujemy Tourneo Connect jako samochód osobowy to nie odczujemy ani wagi samochodu ani masy przewożonych ludzi i ich bagażu. Sprawa nieco komplikuje się jeśli Tourneo ma być dla nas pojazdem użytkowym do wożenia cięższego towaru. Silnik traci nieco wigoru i nie zapewnia nam już tak wystarczającej dynamiki jakbyśmy tego oczekiwali.

 

W parze z najmocniejszym silnikiem pracuje manualna skrzynia biegów o sześciu przełożeniach i trudno mieć do niej jakiekolwiek zastrzeżenia.  Posiada ona długie przełożenia i nie musimy zbyt często sięgać do lewarka, którego praca jest naprawdę przyjemna. Zaletą wydłużonych biegów jest przede wszystkim komfort podczas dłuższych podróży przy prędkościach autostradowych, ponieważ silnik ma stosunkowo niskie obroty. Dodatkowo przekłada się to na ekonomię. Wadą jest niestety sposób pracy sprzęgła przy ruszaniu. Jeśli chcemy ruszyć to albo pełnym gazem, albo spokojnie mocno nadwyrężając sprzęgło. W innych przypadkach musimy liczyć się z tym, że auto po prostu nam zgaśnie.

 

Samochód w kształcie kiosku i o podobnych oporach powietrza, który waży niespełna 1600 kilogramów raczej nie może walczyć o dobre wyniki w tabelkach ze spalaniem. Tourne Connect z dieslem pod maską stara się zaprzeczać temu przekonaniu. W trasie spalanie kształtuje się na poziomie 7-8 litrów, w mieście trzeba liczyć się ze spalaniem w granicach 10 litrów. Biorąc pod uwagę gabaryty auta wyniki te zdają się być bardziej niż zadowalające.

 

 

Okiem przedsiębiorcy

Kategorią, która może przechylić szalę zwycięstwa na korzyść danego samochodu jest cena. Zaglądając w cennik Forda najtańszego Tourneo Connecta możemy kupić za 70 600 złotych, jednak dostaniemy za to podstawową wersje Ambiente z najsłabszym silnikiem 1.0 EcoBoost o mocy 100 koni mechanicznych w krótszej odmianie nadwoziowej. Za podstawowego Grand-a musimy wyłożyć 78 350zł, jednak pod maską wyląduje cherlawy silniczek wysokoprężny TDCI o pojemności 1.6 i mocy zaledwie 75 KM. Dla osób szukających woła roboczego, gdzie nie liczy się dobre wyposażenie, ta odmiana może okazać się całkiem sensowym wyborem.

 

Jeśli chcemy zainwestować w najbogatszą odmianę Titanium z najmocniejszym dieslem musimy liczyć się z wydatkiem rządu 99 380 złotych za odmianę Grand. Testowany Grand Tourneo Connect doposażony w kilka dodatków poprawiających komfort podróżowania oraz bezpieczeństwo to wydatek prawie 110 000 zł. Jest to niemała kwota, za którą z powodzeniem możemy kupić siedmiomiejscowego minivana. Jeśli jednak szukamy samochodu, który ma być nie tylko wyjadaczem kilometrów podczas rodzinnych wyjazdów ale także aktywnym pracownikiem firmy na co dzień to bohater tego testu jest naprawdę pozycją godną polecenia.

 

Największą przeszkodą Tourneo może okazać się konkurencja wewnątrz marki. Gdyby zdecydowano się zwiększyć paletę jednostek napędowych oraz poprawić jakość materiałów wewnątrz, model ten mógłby niebezpiecznie zbliżyć się do Galaxy lub S-Maxa, a nawet okazać się od nich lepszy. Koniec końców Grand Tourneo Connect to bardzo udany samochód za sprawą możliwości aranżacji wnętrza i jakości prowadzenia.

 

Jakub Głąb

 

Kopiowanie bez zgody autora i auto-strefa.pl zabronione

 

 

 

Więcej z kategorii Samochody nowe

Drukuj

Email

 

Ceny paliw

Sprawdź ceny paliw w swoim województwie:

mapka

Informacje

fotoradary

video patrole