Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji

Autor:   

 

 

Czy era klasycznych kombi dosczętnie przeminęła z wiatrem? Od niedawna powstały hatchbacki w rozmiarze XL, które oferują co raz więcej miejsca. By to sprawdzić testowaliśmy Skodę Rapid Spaceback. Myślicie, że będzie lepsze niż standardowe kombi?

 


Telewizyjne spoty zapowiadały, że Rapid Spaceback będzie autem dla młodych. Ciekawa teza, ponieważ młodzi ludzie raczej nie przepadają za doczepionym kufrem. Rapid Spaceback to powiększony hatchback, ale jeszcze nie kombi. Skądś znamy już taką receptę - między innymi znajdziemy ją w Audi. Zadanie dla Skody było jedno: skopiować, ale taniej. Mówiąc potocznie "wszystko pykło" i wyszło im zadziwiająco dobrze.

 

Aż tak dobrze, że sylwetka Rapida Spaceback wraz z kilkoma dodatkami spowodowała, że dla mnie jest to najładniejsza Skoda od wielu lat. Zasługa dojścia do takiego wniosku to w sporej mierze lakier oraz dodatki, które łącza się idealnie z przyciemnionymi szybami oraz panoramicznym dachem, który jest jedną wielką płachtą szkła sięgającą aż do połowy bagażnika. Wygląda to niecodziennie i powoduje, że tył Spacebacka jest najciekawszą częścią samochodu - nawet znaczek oraz napisy są naklejone na szybę. Kto by pomyślał, że styliści Skody stworzą kiedyś tak ładny samochód i przyozdobią go w ciekawą biżuterię  jak delikatny spojler lub ciemne, 17-calowe felgi, które świetnie uzupełniają obraz tego piękna.

 

 

Szkoda tylko, że najlepiej do takich felg pasują niskoprofilowe opony. Takie rozwiązanie stoi daleko od kompromisu, ponieważ jeśli chcecie, aby ich stan był idelny, a Wasze zęby całe to musicie oglądać Spacebacka jedynie przez pokojowe okno siedząc wygodnie na kanapie. Jazda samochodem grozi powyższymi problemami.

 

Wiem, że może nie opisałem dokładnie wszystkich zakamarków karoserii, ale Skoda Rapid Spaceback jest po prostu ładna i wszystkie elementy tworzą się w kompletną całość. Nie jest tak, że przedni zderzak jest niesamowitym arcydziełem, a tylny "o kant rozbić". Po prostu wyróżnia się cały samochód.

 

 

Wnętrze to już jednak inna bajka. Karoseria to niebo, a prosta, plastikowa deska rozdzielcza to ziemia. Wszystko jest ciemne, lecz ergonomiczne, ale także solidne. Jakość materiałów lekko odstaje od średniej, ponieważ gdzie się człowiek nie dotknie jest twardo. Promykami nadziei we wnętrzu Spacebacka jest spore okno dachowe oraz czarne, lakierowane wstawki. Zielone podświetlenie oraz system multimedialny w takim również w takim kolorze wygląda nieco archaicznie. Oczywiście nasza testowa wersja posiadała wiele udogodnień takich jak: nawigacja, radio z CD, Bluetooth oraz tempomat by zatrzeć ubytki wizualne wnętrza.

 

Nie oznacza to jednak, że w środku Rapida Spaceback nie ma żadnych zalet. Jedna i chyba największa to przestrzeń. Skoda Rapid Spaceback to może nie "władca przestrzeni" jak go reklamują, ale miejsca ma sporo. Zmieszczą się kumple, zwierzęta, rodzina, a nawet dzieci wujka Staszka, tego z Ameryki. Każdy z tych pasażerów nie będzie narzekać na ciasnotę w nogach lub nad głową. Powinny też zmieścić się bagaże, ponieważ za tylną kanapą jest aż 415 litrów i wszystkie są łatwo dostępne.

 

 

W nim znajduje się kilka haczyków, siatki oraz drugie dno, a pod nim dojazdowe koło zapasowe. Skoda reklamuje to hasłem "Simply Clever", w które wchodzą również wieszaki na słupkach B, kosz w kieszeni drzwiach czy specjalny cupholder na telefon. Skrobaczka przy wlewie paliwa już nikogo nie zaskakuje.

 

Środek Rapida Spaceback to również silnik. Pod maską testowanego egzemplarza znalazł się "benzyniak" o mocy 105KM i pojemności 1,2 litra. Posiada on turbosprężarkę i ciągnie już od dołu, aczkolwiek nie jest to fan wysokich obrotów i szybkiej jazdy. Zaletą tego motoru jest jego cicha praca. Na biegu jałowym człowiek myśli, że działa system Start&Stop, chociaż w tym egzemplarzu go po prostu nie było. Jako, że Skoda Rapid Spaceback nie zachęca do sportowych emocji umiarkowane jest też spalanie paliwo - średnio ok. 7 litra na 100 km. W mieście niestety ta wartość szybko podnosi się do 9  l/100km. Motor ten to rozsądna opcja.

 

 

Skoda Rapid Spaceback prowadzi się przeciętnie. Robi to jednak dużo lepiej niż liftback, ale mimo wszystko nadal jest za twardo. Każda nierówność pozostawia w pamięci odgłos trzasku. To po części wina tak dobranych opon i felg, ale bez nich jazda też nie będzie należeć do super komfortowych. Natomiast układ kierowniczy jest pewny i samochód czuje się bardzo dobrze. Wspomaganie jest odpowiednie i wraz z czujnikami z przodu i z tyłu auta, parkowanie staje się dziecinie proste.

 

Jak widać Skoda Rapid Spaceback ma zarówno wady, jak i zalety. Osobiście pochwalam Skodę za stworzenie takiego auta, które trochę przeczy logice. Szkoda tylko, że jak to z każdą nowością bywa - jest droga. Dobrze wyposażona wersja z tym silnikiem to kwota 55 tysięcy złotych. Na szczęście pozostają inne opcje, ponieważ bazowo Skoda kosztuje ponad 43 tysiące i co ciekawe odmiana sedan jest w takiej samej kwocie. Z ręką na sercu polecam to auto.

 

Konrad Stopa

 

Auto-strefa.pl - kopiowanie bez naszej zgody surowo zabronione.

 

Więcej z kategorii Samochody nowe

Drukuj

Email

 

Ceny paliw

Sprawdź ceny paliw w swoim województwie:

mapka

Informacje

fotoradary

video patrole