Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji

Autor:   

 

 

Ten sztandarowy samochód czeskiego producenta zadomowił się w Polsce już od chwili debiutu. Każda kolejna generacja utwierdzała naszych rodaków w tym, że Skoda robi niezłe samochody i warto je kupować. Słupki sprzedaży podnoszą również klienci flotowi, aczkolwiek to nie zmienia faktu popularności Octavi. Czy z trzecią generacją będzie podobnie?

 

Szanse są naprawdę spore! Mimo tego, że Octavia sprzedawana jest nadal w starszej odmianie to ilość sprzedaży szacuje się na 11 tysięcy egzemplarzy. To naprawdę spory wynik, a pamiętajmy, że zapewne chętni do salonów jeszcze zaglądną. Spowodowane jest to kilkoma argumentami. Po pierwsze Octavię można konfigurować dowolnie, zarówno jeśli chodzi o nadwozie, jak i gamę silników lub wersje wyposażenia. Z najciekawszych wyborów to opcje 4x4 lub sportowe kombi oznaczone literkami RS.

 

Powracając jednak do naszego testowego egzemplarza mieliśmy do dyspozycji ciemnogranatowego liftbacka z mocnym silnikiem wysokoprężnym. Patrząc na samochód z zewnątrz można śmiało stwierdzić, że nowa generacja wyładniała i ewoluowała. Atrakcyjna lecz prosta linia nadwozia wygląda teraz nowocześnie, a smaczku dodają na przykład 18-calowe felgi aluminiowe i boczne przetłoczenia na drzwiach. Może to właśnie ta wizualna uniwersalność jest jednym z powodów takiej popularności?

 

 

Z przodu pojawił się nowy grill wraz z nowym znaczkiem Skody oraz adaptacyjne reflektory biksenonowe (doświetlające zakręty) wraz ze światłami LED do jazdy dziennej, co jest już obowiązkowym wyposażeniem nowego samochodu! Uzupełnienie stanowią halogeny przeciwmgielne między którymi rozpościera się plaster miodu. Z tyłu natomiast również znajdziemy LEDową technologię. Jednakże tylne klosze reflektorów mają jeszcze jedną funkcję. Są rozróżnikiem gamy modelowej Skody. Jako, że Octavia mieści się pomiędzy Rapidem, a Superbem to zobaczymy tam niczym u doświadczonego żołnierza - dwie „belki” świateł. Linia boczna nie jest już tak szokująca i szczerze mówiąc przypomina mi tańszego i niżej klasyfikowanego Rapida.

 

Jedynym szczegółem w karoserii testowanej Skody, który strasznie mnie denerwował były lusterka. O ile w kolorze nadwozia oraz z wbudowanymi kierunkowskazami wyglądały ładnie to ich elektryczna regulacja była daleka od ideału. Szkopuł w tym, że raz wybrane ustawienie niestety nie zapisywało się podczas wyłączenia silnika. Myślałem, że to wina automatycznego składania lusterek, ale wyłączenie tej opcji nie pomogło. Niby detal, a denerwujący niesamowicie. Ostatnim tłumaczeniem może być to, że po prostu coś było popsute, więc spróbujemy to wyjaśnić.

 

Skoda Octavia to kawał samochodu (4659x1814x1461), który znacznie rozciąga kompaktowy segment C. Wielu z dziennikarzy zastanawia się czy czasem nie jest to już segment D. Oczywiście producent nie chce wpaść do tego worka, ponieważ wtedy Octavia straciłaby kilka rekordów, głównie dotyczących przestrzeni. Wspominając już o niej trzeba przyznać, że każdy z piątki pasażerów będzie miał do dyspozycji sporo miejsca na nogi, głowę, a także barki. Przednie fotele oraz kanapa są bardzo wygodne i dobrze sprawdzają się nawet na dłuższe trasy. Warto nadmienić, że wersja wyposażenia Elegance zawiera elektryczną regulację foteli przednich w każdej płaszczyźnie, a do tego może zapamiętać trzy ustawienia różnych kierowców. Przewagę konkurencyjną Skoda Octavia przedstawia również w bagażniku. Jej 590 litrów zabierze całą rodzinę na wczasy, a rozwiązania typu haczyki, siatki lub gumowana podłoga ułatwią życie w różnych sytuacjach.

 

 

Przestrzeń w środku samochodu potęguje jasna skórzana tapicerka pomieszana z alcantarą, która nie wymaga dopłaty. Razem z ciemnymi plastikami oraz srebrnymi i połyskującymi wstawkami wygląda to zaskakująco dobrze. Co więcej jest to również solidne, dobrze spasowane i przyjemne w dotyku. Mimo tego, że projekt deski rozdzielczej wygląda skromnie i laicko to Octavia nie jest budżetowym samochodem, a najwyższy poziom wyposażenia Elegance daje o sobie znać na każdym kroku. Nazwałbym to raczej hasłem Skody „Simply Clever” czyli ergonomicznie. W skład takich rozwiązań wchodzi np. schowek na telefon, skrobaczka przy wlewie paliwa lub opcjonalne wyjście 220V na tunelu środkowym albo PhoneBox zwiększający zasięg podłączonego przez Bluetooth telefonu.

 

Różnice z tańszymi modelami widać choćby po 8-calowym i dotykowym wyświetlaczu z nawigacją oraz systemem informacyjnym. Jest to na tyle rozbudowany system, że zmieścił obsługę mediów (USB, DVD/CD, AUX, SD), Bluetooth i rozpoznawanie głosu. W aucie znalazł się również tempomat, asystent pasa ruchu, czujniki parkowania (bez kamery cofania) oraz automatyczna, dwustrefowa klimatyzacja. Szkoda tylko, że te cuda techniki nie ochronią tej jasnej tapicerki przed zabrudzeniem… Już widzę kapiące lody podczas letniego upału na tylnej kanapie.

 

Mimo tak wielu zalet we wnętrzu testowanej Skody jej największym plusem jest silnik. Dwulitrowy diesel z turbosprężarką powoduje, że żadna ciężarówka lub dwie nie stanowią problemu poza miastem. Jednostka ta generuje 150 KM oraz 320 NM dostępne już od 1750 obrotów na minutę. A do tego ten dźwięk! Gdy auto wkręca się na obroty, a wskazówka prędkościomierza kieruje się w prawo, nasze uszy z przyjemnością słuchają tego co pod maską. Nawet dodatkowy zestaw głośników Canton tego nie zakłóci. Pomimo tego Octavia z takim silnikiem jest szybka – do setki potrzebuje 8,6 sekundy i rozpędzi się do 215 km/h. Dzieje się tak również za pomocą półautomatycznej skrzyni biegów DSG, która błyskawicznie przekazuje napęd na przednią oś i nieraz spowoduje pisk opon podczas ruszania spod sygnalizatora.

 

 

Do sportowej jazdy zachęca sztywno zestrojone zawieszenie oraz układ kierowniczy. Oczywiście nie są to zestawienia przejęte z wersji RS, ale lekko ugrzecznione dla większej rzeszy klientów. Nie oznacza to jednak, że każda przejażdżka skończy się problemami z naszymi plombami, ponieważ Octavia połyka wiele nierówności i spisuje się dużo lepiej niż Fabia lub Rapid. Test krakowskich ulic przeszła dobrze i ani ja, ani stan ogumienia lub felg nie ucierpiały zanadto więc to spory plus. Niestety układ kierowniczy ustawiony jest tak, że w każdej chwili potrzebuje naszej ingerencji nawet w wypadku jazdy na wprost. Nie oznacza to jednak, że jest toporny. Wręcz przeciwnie, wspomaganie działa proporcjonalnie do potrzeb miasta.

 

Okiem przedsiębiorcy

Szeroka gama silników i wyposażenia powoduje, że ceny Octavi rozciągnięte są w sporych widełkach. Najtańsze wersje benzynowe można kupić już od 65000 złotych. Do naszego Diesla trzeba dołożyć 20 tysięcy, a wyposażenie Elegance plus kilka dodatków to kolejne 30 tysięcy złotych. Na szczęście okraszone to jest bogatymi dodatkami i średnim spalaniem rzędu 6,5 litrów na 100 km. Przy spokojniejszej jeździe dobicie do 5 litrów również jest osiągalne.

 

 

Skoda Octavia może nadal pozostać liderem sprzedaży w Polsce, ponieważ posiada to wszystko co powinna i nie odbiega mocno od Volkswagena. Biorąc pod uwagę, że teoretycznie konkuruje ona z Golfem, a nie Passatem to wybór wg mnie jest oczywisty. Nasz testowy egzemplarz to dobry przykład takiej tezy ponieważ za podobne pieniądze dostaniemy dobrą jakość, niezłe wyposażenie oraz dobrze jeżdżące atrakcyjne nadwozie. Patrząc na wyniki wielkości sprzedaży nie jestem osamotniony w tym wniosku i to raczej się nie zmieni.

 

źródło: auto-strefa.pl
Wszelkie kopiowanie bez zgody zabronione!

Więcej z kategorii Samochody nowe

Drukuj

Email

 

Ceny paliw

Sprawdź ceny paliw w swoim województwie:

mapka

Informacje

fotoradary

video patrole