Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji

Autor:   

 

 

 

O dzieleniu się pomysłami pisałem już wielokrotnie. Tym razem będzie podobnie. Choć w wypadku testowanego dziś samochodu o żadnej paranoi, histerii, czy teorii spiskowej nie może być mowy. Mercedes Citan to w pełni legalnie nabyte i zmodyfikowane Renault Kangoo.

Jestem ciekawy, czy mezalians ten odniesie sukces. Poprzednik Citana, Mercedes Vaneo raczej trudno uznać za hit rynkowy. Auto nie przyjęło się zbyt dobrze. Citan ma raczej większe szanse już na starcie. Teoretycznie powinien okazać się hitem, ponieważ bazuje na bardzo popularnym modelu, a dodatkowo jest Mercedesem, co w tym wypadku dodaje mu prestiżu, elegancji i utkwionej gdzieś w zakamarku głowy świadomości, że jest solidniej wykonany.

 

 

Z zewnątrz

Cóż trudno spodziewać się czegoś wyjątkowego po samochodzie, który praktycznie w całości opiera się na tym, co wymyślili wcześniej designerzy Renault. Kształt samochodu to nic innego jak odrobinę zniemczony Renault Kangoo. Całość wygląda pudełkowato i raczej nieciekawie. Chociaż pamiętać należy o przeznaczeniu tego typu pojazdów. W ich wypadku wygląd jest kwestią drugorzędną. Muszę jednak przyznać, że spośród wszystkich miejskich, bliźniaczych aut dostawczych Mercedes podoba mi się najbardziej.

Wszystko za sprawą jego przodu. W stosunku do pierwowzoru zmieniono w nim reflektory i dodano duży znaczek Mercedesa. Wystarczy jednak przejść się kilka razy wokół Citana, spojrzeć na niego z różnych kątów, by stwierdzić, że chociaż to Mercedes to jednak składa się na niego co najmniej kilka innych aut. Kiedy patrzę na niego z przodu lampy kojarzą mi się trochę ze Skodą, kiedy z profilu z Dacią Logan, kiedy z tyłu z Renault Kangoo, a kiedy z boku ze wszystkimi samochodami o takim przeznaczeniu.

 

 

Wnętrze

Choć z zewnątrz podobieństw do innych aut reprezentujących ten segment można wyliczać w nieskończoność to w środku Citan wyróżnia się na tle konkurencji. Czy na plus, czy na minus, nie wiem, w każdym razie jest inaczej, jest niemiecko. Całość nie powoduje co prawda szybszego bicia serca, ale w codziennym użytkowaniu spisuje się znakomicie. Deska owszem jest nudna, jest ciemna i ponura, ale za to jaka ergonomiczna i banalna w obsłudze.

Wszystko rozmieszczone jest tak, że wsiadając do Citana po zmroku pierwszy raz bez problemu znajdziemy wszystko to, co chcielibyśmy włączyć lub ustawić. Ale koniec o wyglądzie, bo tutaj nie o to chodzi. Pomówmy chwilę o oferowanej przestrzeni. Auto dzięki swojej pudełkowatej formie może się poszczycić wygospodarowaniem sporej ilości miejsca. Jeżeli chodzi o pasażerów to nawet jadąc z ich kompletem nikt nie powinien specjalnie narzekać na ciasnotę. Miejsca jest pod dostatkiem, zarówno nad głową, jak i z boku, jak i z przodu. Tutaj nie ma o co się przyczepić.

Podobnie ma się sprawa z bagażnikiem. Owszem są konkurencyjne marki oferujące większą przestrzeń bagażową, ale różnica jest niewielka, a Mercedes wygrywa pod względem stylistyki, jakości wykonania, i tego, że jest Mercedesem. Citan oferuje 685 litrów pojemności bagażowej. Składając siedzenia możemy ją zwiększyć do aż 3000 litrów. Dodać trzeba, że do bagażnika bez większego problemu zmieszczą się przedmioty o długości ponad 2,1 metra. Ładowność wynosi zaś 660 kilogramów, plus dodatkowe 100 na bagażniku, a jakby tego było mało zawsze możemy doczepić przyczepkę (z hamulcami) o masie do 1050 kilogramów.

 

            

 

Właściwości jezdne

Testowanego Citana napędzał silnik wysokoprężny 109 CDI, generujący moc rzędu 90 KM. Dzięki modyfikacjom w elektronicznym module sterującym auto znacznie chętniej wchodzi na optymalne obroty dając odrobinę przyjemności z jazdy. Układ kierowniczy działa jak najbardziej poprawnie. Zawieszenie dobrze tłumi nierówności, cechuje się również sporą stabilnością. Oczywiście wszystko w odniesieniu do aut tego segmentu. Trudno jest oczekiwać tutaj rewelacyjnego prowadzenia w zakrętach pokonywanych z dużą prędkością. Choć w razie kłopotów z pomocą przyjdzie nam system ESP, który skutecznie ogranicza sportowe zapędy kierowcy.

Na koniec spalanie. Producent optymistycznie założył, że Citan powinien zadowalać się 4,7 l paliwa w cyklu miejskim. O dziwo przy jeździe zgodnie z przepisami i zachowując odrobinę zasad eco-drivingu wynik ten jest jak najbardziej realny. Z pomocą przychodzi tutaj system BlueEFFICIENCY z układem Start-Stop. Kiedy jednak zapomnimy na chwilę o przepisach i zaczniemy jechać tak, jak się jeździ, bo przecież przepisy przepisami, a zdążyć trzeba, bardzo łatwo jest dojść ze spalaniem do poziomu 7,0 l. W trasie jest dużo lepiej. Deklarowane spalanie powinno wynosić 4,2 l. Osiągnięcie takiego poziomu nie powinno być dla nikogo uciążliwe, przy odrobinę sprzyjających warunkach da się zejść nawet do 4,0 l. Średnio zaś Citan do przejechania 100 kilometrów potrzebuje około 4,3 l.

 

Okiem przedsiębiorcy

Cena Citana jest dość wysoka jak na tej klasy samochód oraz ubytki w wyposażeniu standardowym. Decydując się na osobową odmianę niemieckiego dostawczaka musimy być przygotowani na wydatek rzędu 77 391 zł. A to dopiero początek.  Mercedes niestety za wiele rozwiązań w innych markach od dawna oferowanych jako standard każe sobie płacić, za niektóre nawet całkiem sporo. Na przykład przyszłoby Wam do głowy, że ktoś może kazać Wam płacić 151 zł za przedni zamykany schowek przed pasażerem? Albo po prostu za popielniczkę, która w tym wypadku określona jest jakże prestiżową nazwą „pakiet dla palących”, kolejne 151 zł. Sporo przyjdzie nam również zapłacić za boczne, przesuwane drzwi z lewej strony – 1513 zł (tak drogo pewnie dlatego, że zawierają schowek w drzwiach). Opcji do wymienienia jest jeszcze cała masa, także kwota bazowa rośnie szybciej niż dług publiczny. Dodać trzeba, że Mercedes póki co nie przygotował żadnych opcji rabatowych, ani specjalnych ofert kredytowych, które dodatkowo mogłyby zachęcić potencjalnego kupca.

 

                   

 

Podsumowanie

Choć Citan od dziś będzie mi się kojarzyć z wysoką ceną i całą masą ekstra płatnych dodatków, to muszę przyznać, że auto to ma naprawdę dużą szansę na sukces. Wszystko za sprawą wyglądu, który prezentuje się znacznie lepiej niż u konkurencji. Dodatkowo do jego zakupu zachęca solidne wykonanie, niewielkie zużycie paliwa, duże możliwości przewozowe, dobre właściwości jezdne, oraz znakomita funkcjonalność.

 

 

 

 

Źródło: auto-strefa.pl
Wszelkie kopiowanie bez zgody zabronione!

Więcej z kategorii Samochody nowe

Drukuj

Email

 

Ceny paliw

Sprawdź ceny paliw w swoim województwie:

mapka

Informacje

fotoradary

video patrole