Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji

Autor:   

Autor: Marcin Witkowski

Zdjęcia: Konrad Czernicki

 

 

 

Niestety nadeszły ciężkie czasy, po kilku tygodniach testowania beemek , jeepów i tym podobnych musiałem się zmierzyć z czymś czego gabaryty są wielkości wózka sklepowego i jest napędzane GAZEM LPG! Już na samą myśl przechodzą mnie ciarki. Moim utrapieniem miał być nowy Chevrolet Aveo, czy rzeczywiście nim był? Zapraszam do lektury...

 

 

Trochę wstępu...
 
Małe Aveo to ostatni model Chevroleta ze starej linii modelowej, przynajmniej stylistycznie, Cruze i Spark są lata świetlne przed nim. To małe auto rzeczywiście do najpiękniejszych nie należy, ale też nie odrzuca swoim wyglądem, jest po prostu poprawny  i nic poza tym. To właściwie wystarczy potencjalnym klientom, bo oni szukają przede wszystkim auta oszczędnego i takiego które bez problemów zawiezie ich z punktu A do punktu B i nic poza tym, nie musi przyciągać wzroku każdego przechodnia, ani powodować szybszego bicia serca swoimi osiągami. To ostatnie jest nawet niewskazane, szybsze bicie serca może powodować zawał, a średnia wieku przyszłych posiadaczy tego auta będzie oscylować między osiemdziesiątką a dziewięćdziesiątką.
Koniec tych dywagacji, czas przejść do rzeczy, na pierwszy ogień wygład zewnętrzny. Aveo to jeden z tych samochodów, który po prostu jest i nie budzi żadnych emocji, ani tych pozytywnych ani negatywnych, na szczęście patrząc na inne modele Chevroleta, możemy być spokojni o wygląd następnej generacji. Odpowiednika Aveo na próżno szukać w dorobku jakże zacnej i niestety upadłej marki Daewoo, jest mniejszy od Lanosa, za to większy od Matiza. Mimo wszystko patrząc na jeszcze mniejszego Sparka i Aveo to właśnie moja testówka wydaje mi się bardziej „matizowa” od swojego mniejszego brata. Właściwie nie mam pojęcia co więcej mógłbym napisać o wyglądzie niewielkiego Chevroleta, a to znak, że najwyższy czas przejść do części zwanej...

 

       

 

Wnętrze
 
To też nie jest szczytem piękna, ale też nie można mu właściwie nic zarzucić, może brakuje trochę miejsca na tylnej kanapie, ale nikt nie wymaga od Aveo przestronności S-klasy. Faktem natomiast jest, że materiały użyte do wykończenia wnętrza pamiętają jeszcze Łade Samare i chyba nawet pochodzą z tej samej fabryki, natomiast jakość montażu nie pozostawia wiele do życzenia. Nie są szczytem wygody, ale po trasie rzędu 300km nie narzekałem na ból pleców, no może tylko na  lekki ból tej części pleców, na której się siedzi, z tym, że to chyba akurat wina mojego siedzenia. Jest za to jedna rzecz, która w Aveo mnie zadziwiła, czyli zmieniarka na 6 CD. Nie mam pojęcia, czy znalazła się tam przez pomyłkę, czy to dowcip kogoś z fabryki, tym nie mniej to jedyna rzecz, która w połączeniu z dosyć dobrym jak na to auto systemem audio, skuteczni umila podróż. Na moje nieszczęście wnętrze małego Chevroleta jest tak nudne, a jednocześnie poprawne, że nie mam o czym pisać, zatem muszę przejść do wrażeń z jazdy.

 

       

 

Jak to jeździ?
 
Od zawsze lubiłem małe auta, bo pozwalają na sprawną jazdę nawet w sporym ruchu miejskim, czyli innymi słowy możemy „wcisnąć się” w każdą lukę między samochodami. Nie inaczej jest w Aveo, a dobra widoczność w każdą stronę świata, jeszcze bardziej ułatwia nam zadanie. Zawieszenie nie jest co prawda majstersztykiem i nie gwarantuje przyczepności, ani precyzji prowadzenia, porównywalnego z Porsche, tylko, że nikt po nim tego nie wymaga, a wymagania mu stawiane spełnia niemal w 100%. Komfort resorowania jest w porządku, kompromis między sztywnością, a „statkiem na morzu” został niemal osiągnięty, u konkurencji jest lepiej i to w niektórych wypadkach o wiele, ale wtedy cena nie jest już porównywalna z Aveo. Zastrzeżenia budzi za to układ kierowniczy, który sprawia wrażenie jakby pracował z lekkim opóźnieniem, a do tego nie do końca wiemy co aktualnie dzieje się z przednimi kołami. Sprawdza się co prawda nieźle, przy manewrowaniu na parkingu, ale przy prędkościach wyższych niż 30km/h już nie jest tak kolorowo, wtedy musimy się przerzucić na prowadzenie na słuch, co jest stosunkowo łatwe, tym bardziej, że opony piszczą przy każdym mocniejszym skręcie. Właściwie to dla potencjalnych klientów nie będzie miało znaczenia, co innego spalanie, a to jest imponujące. Zasięg mojej wersji, gdzie do dyspozycji miałem cały zbiornik gazu i bak paliwa robił wrażenie, jeżdżąc w miarę oszczędnie za 20 złotych wydanych na gaz udało mi się przejechać blisko 400 kilometrów, to świetny wynik, nawet jak na takie małe auto. Okazuje sie, że podróż Aveo na gazie jest tańsza od biletu na PKS, za to komfort i wygoda jazdy jest o niebo lepsza, no i nie siedzi obok nas nikt obok kogo siedzieć nie chcemy, sami przyznacie, że to jest bezcenne.

 

         

 

Podsumowanie.
 
Cóż więcej można powiedzieć o tym aucie? Powiem wam, że test małego Chevroleta, był dla mnie najtrudniejszym z dotychczasowych, niewiele mogłem w nim skrytykować i właściwie nic pochwalić. Jedno jest pewne to auto zupełnie nie dla mnie i wydaje mi się, że młodych ludzi też w nim nie zobaczycie. Aveo to samochód dla ludzi, którzy będą go postrzegać wyłącznie jako narzędzie i środek lokomocji, a pojęcie radości z jazdy jest im tak samo obce jak pingwinom z antarktydy upalne lato. Jeżeli szukacie funkcjonalnego, oszczędnego i taniego auta, to Chevrolet ma w ofercie coś dedykowanego specjalnie dla was, jeśli jednak chcecie chociaż troszkę emocji i samochodu, który nie wygląda tak nudno, że samo patrzenie na niego powoduje ziewanie, to musicie, albo pójść do konkurencji, albo poczekać  na następcę aveo, a mój szósty zmysł mówi, że będzie o niebo lepszy od starszego brata.

 

 

Dane techniczne Chevrolet Aveo 1.2 z LPG Base+
Silnik benzynowy, R4, 16 zaw.
Typ zasilania paliwem wtrysk wielopunktowy
Pojemność 1206 cm³
Moc maksymalna 62 kW (84 KM), 6000 obr/min
Maks. moment obrotowy 114 Nm, 3800 - 4400 obr/min
Skrzynia biegów manualna, 5 biegowa
Zbiornik paliwa 45 l
Napęd napędzane koła przednie
Wymiary (dł./szer./wys.) 3920 x 1680 x 1505 mm
Masa własna / ładowność 1030 / 473 kg
Pojemność bagażnika 220 l
Spalanie: miasto/trasa/średnie  7,2 / 4,6 / 5,5
Emisja CO2 130 g/km
Prędkość maksymalna 170 km/h
Przyśpieszenie 0-100 km/h 12,8 s
Cena wersji podstawowej  33 190
Cena wersji testowej  ok 47 000 zł

 

 

źródło: auto-strefa.pl
Wszelkie kopiowanie bez zgody zabronione!

Więcej z kategorii Samochody nowe

Drukuj

Email

 

Ceny paliw

Sprawdź ceny paliw w swoim województwie:

mapka

Informacje

fotoradary

video patrole