Autor: Wojciech Krzemiński

Opel Corsa to jeden z kluczowych przedstawicieli bardzo popularnego segmentu B. Mimo, iż samochodów tej wielkości mijamy tysiące dziennie, można nabyć taką wersję, która będzie się wyróżniać. Bardzo skutecznie wyróżniać, dodam. Co powiecie na wściekłą zieleń z dwoma białymi pasami od maski aż po klapę bagażnika? Pewnie nie powiecie nic, podobnie jak ja – muszę przyznać, że gdy pierwszy raz ujrzałem to auto, zatkało mnie na sekund kilka. Po wspomnianych kilku sekundach dostrzegłem, że to... diesel. Zapraszam na test Corsy 1,7 CDTI w pakiecie stylistycznym OPC.

Rzucać się w oczy
Tutaj jest najwięcej do powiedzenia. Kilka zabiegów stylistycznych dało piorunujący efekt końcowy. Ta Corsa zwraca na siebie większą uwagę, niż drogie, luksusowe auta klasy wyższej. Na początek kilka słów o kolorze. Zieleń. Wściekła, jaskrawa – obydwa określenia pasują idealnie. Największe kontrowersje budzą jednak dwa białe pasy biegnące przez prawie cały samochód. Są tacy, którzy podchodzą sceptycznie do sprawy, zakładając z góry, że owe pasy zarezerwowane są dla Dodge’a Vipera. I koniec, kropka. Historia jednak tworzy się na naszych oczach i coraz śmielej kopiuje się ten motyw stylistyczny w autach europejskich. Przykładem może być choćby... Transit. Albo poszukajmy nieco bliżej. Ford Fiesta, czyli konkurent małego Opla, również był dostępny w specjalnym pakiecie z „viperowskim” akcentem. Teraz weźmy pod lupę pozostałe akcenty w białym kolorze – świetnie wyglądające felgi oraz niewielkie lusterka, które dopełniają agresywnie wystylizowaną całość. Niedawny lifting także przyczynił się do zwiększenia atrakcyjności. Chodzi głownie o grafitowe wypełnienie reflektorów i ciekawie zaprojektowany przedni zderzak, podkreślające zadziorność samochodu.

Co w środku?
Wewnątrz panuje oplowska atmosfera. Po rzucającej się w oczy karoserii, spodziewałem się wszelkiego rodzaju smaczków stylistycznych wewnątrz. Niestety ich zabrakło. Po prostu Corsa. Na otarcie łez mogę wspomnieć, że mamy do czynienia z najbogatszą wersją niemieckiego mieszczucha. Nie mogło więc zabraknąć klimatyzacji, elektryki szyb i lusterek oraz nawigacji. Ciekawym elementem wyposażenia jest ogrzewana kierownica – bardzo przydatne rozwiązanie, szczególnie teraz, gdy temperatura często spada poniżej zera. Jakość materiałów z jakich został wykonany kokpit jest przyzwoita i nie można się do niczego przyczepić. Jedyne zastrzeżenia mam do miejsca, w którym znajduje się owa nawigacja. Zdecydowanie za nisko. Poza tym, wszystko jest tam, gdzie być powinno. Na szczęście Corsa należy do tych samochodów, w których ilość przycisków nie przytłacza, dzięki czemu łatwo się odnaleźć. Przednie fotele są odpowiednio wyprofilowane i bez problemu każdy, nawet wysoki kierowca, znajdzie odpowiednią pozycję. Z tyłu będzie nieco gorzej. Przede wszystkim daje się we znaki brak tylnych drzwi, przez co dostęp na kanapę jest ograniczony. Tam miejsca powinno wystarczyć dla dwóch pasażerów o wzroście nie przekraczającym 175 centymetrów. Biorąc pod uwagę kluczowe w tym wypadku sportowe aspiracje, bagażnik o pojemności 285 litrów powinien okazać się wystarczający.

Udany zestaw
Pod maską prezentowanego modelu pracuje wysokoprężna jednostka o mocy 130 koni mechanicznych. Jak na auto o masie niewiele przekraczającej tonę, moc wydaje się wystarczająca. Jednak do tego krzykliwego designu widziałbym 200-konnego „benzyniaka”. No ale jest to co jest i narzekać nie wolno. A tak naprawdę nie ma na co, ponieważ ten diesel naprawdę bardzo dobrze radzi sobie z Corsą. Sprint do setki trwa 9,5 sekundy, co pozwala na całkiem sprawne poruszanie się po mieście, jak i w trasie. Największą frajdę sprawia jednak zawieszenie. Jest sztywno zestrojone, dlatego też świetnie zachowuje się w zakrętach. Duży plus wędruje także na konto Opla za układ kierowniczy. Jest precyzyjny i nie każe długo czekać na wykonanie poleceń kierowcy. Dobra trakcja to także zasługa szerokich opon. Mimo sportowych wrażeń, pod dystrybutorem nie będziemy myśleli o kredycie – diesel spalił w naszym teście 6,4 litra w cyklu mieszanym, co jest bardzo dobrą wartością, jak na nasze warunki drogowe.
Cenowy zawrót głowy
No i tu pojawiają się schody. Prezentowany egzemplarz z wszystkimi bajerami kosztuje około 87 tysięcy złotych. Chyba nie trzeba pisać, jakie można kupić auto za tą kwotę. Dlatego taki designerski zestaw polecam prawdziwym fanom marki. Jeśli jednak komuś zależy na tej jednostce napędowej może bez problemu zdecydować się na wersję mniej rzucającą się w oczy. Ceny startują od 68 200 zł, co jest już znacznie ciekawszą propozycją.

Podsumowanie
Opel Corsa 1,7 CDTI w pakiecie OPC to samochód niewątpliwie ciekawy. Zwraca uwagę na siebie jak mało które auto, jest dynamiczny, bardzo dobrze się prowadzi i pozwala na ekonomiczną jazdę. Jednak cena, za którą można kupić dobrze wyposażone auto klasy średniej, może okazać się zaporowa. Światełkiem w tunelu są oczywiście mniej awangardowe stylistycznie wersje, które znacznie zmniejszą wydatek. Zmniejszą także możliwość wyróżnienia się z tłumu, a przecież w tym aucie o to chodzi. Kolejnym rozwiązaniem jest zakup słabej, 85-konnej wersji silnikowej w tym pakiecie stylizacyjnym. No ale wtedy desperackie wciskanie gazu w podłogę pozwoli jedynie na to, by nie zakorkować trasy. Cóż, za indywidualizm trzeba zapłacić.
Zapraszamy do komentowania testu na forumsamochodowe.com.
|
Dane techniczne |
Opel Corsa 1.7 CDTI Cosmo OPC Line |
|
Silnik |
turbodiesel, R4, 16 zaw. |
|
Typ zasilania paliwem |
wtrysk bezpośredni Common Rail |
|
Pojemność |
1686 cm³ |
|
Moc maksymalna |
96 kW (130 KM), 4000 obr/min |
|
Maks. moment obrotowy |
300 Nm, 2000 - 2500 obr/min |
|
Skrzynia biegów |
manualna, 6-biegowa |
|
Zbiornik paliwa |
44 l |
|
Napęd |
przedni |
|
Wymiary (dł./szer./wys.) |
3999 x 1713 x 1488 mm |
|
Masa własna / ładowność |
1243 / - kg |
|
Pojemność bagażnika / po złożeniu siedzeń |
285 / 1050 l |
|
Spalanie: miasto/trasa/średnie |
5,6 / 3,9 / 4,5 (średnie z testu: 6,4) |
|
Emisja CO2 |
118 g/km |
|
Prędkość maksymalna |
200 km/h |
|
Przyśpieszenie 0-100 km/h |
9,5 s |
|
Cena wersji podstawowej |
68 200 zł (1.7 CDTI Cosmo) |
|
Cena wersji testowej |
ok. 87 000 zł |
źródło: auto-strefa.pl
Wszelkie kopiowanie bez zgody zabronione!
