Mercedes GL 350 CDI 4MATIC BlueEFFICIENCY - prestiżowy olbrzym

sobota, 21 stycznia 2012 09:04

Autor: Wojciech Krzemiński

 

 

 

Mercedes GL debiutował w 2006 roku na targach motoryzacyjnych w Detroit. Od tego momentu minęło sporo czasu. Mimo to, największy SUV z gwiazdą na masce nie jest częstym widokiem na europejskich drogach. Myślę, że istnieje tylko jeden powód – jest dla wielu po prostu... za duży. Klienci, którzy preferują samochody tego typu, decydują się przeważnie na mniejszego ML-a. Choć mniejszy nie oznacza w tym wypadku mały. Jednak GL nie jest na straconej pozycji. Ma bardzo długą listę zalet, którą skrywa w swoim 5-metrowym ciele. Zapraszamy na test wersji 350 CDI 4MATIC BlueEFFICIENCY!

 

 

Ogrom i pogrom

Rzadko podaje wymiary, ale teraz nie wypada tego nie zrobić – długość - 5099mm, szerokość - 1920 mm, wysokość - 1840mm, rozstaw osi - 3075mm. Jaki płynie z tego wniosek? Mercedes GL wygląda jak mały pociąg. Jednak bliżej mu do francuskiego TGV (również pod względem osiągów), niż naszych poczciwych pośpiesznych. Choć ma już 6 lat, wciąż prezentuje się bardzo dobrze. Przednia część nadwozia to klasyka SUVów ze Stuttgartu – duży grill, duża gwiazda, duże reflektory, dużo chromu. Tył samochodu jest ścięty i został zdominowany przez ostre krawędzie. Największe wrażenie robi jednak sytuacja, w której stajemy GL-em obok jakiegoś samochodu miejskiego. Wtedy dopiero można poczuć, jak duże jest to auto. Niekiedy ma się przeczucie, iż owe auto miejskie zmieści się do bagażnika... No dobra, będzie dodatkowo trzeba rozłożyć tylną kanapę. Jadąc za tym Mercedesem, widać tylko... Mercedesa. W sumie gdzieś trzeba było „ukryć” te dwie i pół tony masy własnej.

 

 

Jak w pokoju

Wewnątrz czuć, że nie siedzimy w normalnym SUVie. Ogromne gabaryty pozwoliły na zagospodarowanie miejsca dla 7 osób. Oczywiście najwygodniej będzie piątce, jednak nawet w trzecim rzędzie fotele są obszerne i dobrze wyprofilowane. Dodam, że ostatnie miejsca składa się elektrycznie. Przednie siedziska zdradzają, że GL jest kierowany przede wszystkim klientom amerykańskim. Miejsca nie brakuje ani wszerz, ani wzdłuż. Dwukolorowy, obszyty skórą kokpit wygląda szlachetnie i konserwatywnie – tak jak przystało na prawdziwego Mercedesa. Konsola środkowa została wykonana z drewna orzechowego. Panele multimedialny oraz klimatyzacji są znane z innych modeli ze Stuttgartu, dlatego ich obsługa nie powinna sprawiać problemów. Zegary są osadzone w dwóch tubach, między którymi znalazło się miejsce na wyświetlacz komputera pokładowego. Całość jest wzorowo czytelna. Prezentowany egzemplarz miał wszystko, co może znaleźć się na pokładzie GL-a. Do najciekawszych opcji można zaliczyć klimatyzowane fotele przednie, szklany dach sterowany elektrycznie, system nagłaśniający Harman & Kardon, system multimedialny z 2 ekranami oraz podgrzewane siedzenia tylne. To oczywiście tylko kilka dodatków (z kilkudziesięciu), które znalazły się w największym SUVie Mercedesa.

 

       

 

Na dobre i na złe

Model GL jest jednym z tych samochodów, które powinny pomóc kierowcy w każdej sytuacji. Zacznę od pakietu Off-road Pro, obejmującego blokadę mechanizmów różnicowych, reduktor oraz układ wspomagający zjazd ze zboczy DSR. Pomocny okaże się także system Airmatic, który potrafi unieść auto na ponad 300 mm. Dwie i pół tony masy musi mieć dobry napęd. Najlepiej na cztery koła. I tak też jest w tym przypadku. Prezentowany model prowadzi się bardzo pewnie. Mimo nadwagi i sporego wzrostu, nie podpiera się w zakrętach lusterkami. Czuć jednak, że jest to samochód, którego głównym celem ma być komfortowa i bezpieczna podróż. W trasie mogłem docenić wyciszenie wnętrza. I doceniłem. Jednak największe zalety dostrzegłem... w mieście. Oczywiście ze względu na jakość nawierzchni. Mimo, iż testowany model wyposażony był w 20-calowe felgi, nie było żadnych problemów z pokonywaniem nierówności. GL płynął przez największe dziury bez uszczerbku na komforcie podróżujących. Lecz wjazd do zatłoczonego miasta wiąże się ze sporymi problemami parkingowymi. W zatłoczonych miejscach nie ma szans na znalezienie tak dużej przestrzeni, by zaparkować 5-metrowego olbrzyma. Dlatego uważam, że do tego Mercedesa powinien być dodawany skuter albo gokart, żeby auto parkować przed miastem, następnie wyciągać z bagażnika jakieś małe „coś” i właśnie tym poruszać się dalej. Oczywiście zapuszczając się w miejską dżunglę GL-em, nie jesteśmy skazani na pożarcie – wszelkiego rodzaju czujniki parkowania, kamery cofania są obecne.

Serce do walki

Pod maską testowanego auta pracował 3-litrowy silnik Diesla o mocy 265 koni mechanicznych. To wystarczy, żeby z 2,5-tonowego auta, zrobić całkiem żwawego sportowca. Sprint do setki trwa mniej niż 8 sekund, a wskazówka prędkościomierza przestaje „biegnąć” dopiero przy 225 km/h. Jak na pociąg, całkiem nieźle. Kolejnym plusem jest świetna praca 7-biegowej skrzyni automatycznej – działa bardzo płynnie i delikatnie. Mimo, iż mamy do czynienia z dieslem, spalanie nie będzie takie małe. Oczywiście, wszystko jest kwestią prawej nogi kierowcy. Ci, którzy spokojnie obchodzą się z pedałem gazu, zmieszczą się w 10 litrach w cyklu mieszanym. Jeśli jednak ktoś lubi „przycisnąć”, przekroczenie 13 litrów nie będzie żadnym problemem.

 

 

Podsumowanie

Mercedes GL 350 CDI 4MATIC BlueEFFICIENCY ma... bardzo długą nazwę. I nie tylko. Przede wszystkim będzie świetnym wyborem dla osób ceniących wszechstronność. Jego ogromne rozmiary skrywają wyjątkowo komfortowe i luksusowe wnętrze przeznaczone dla siedmiu osób. Jednostka napędowa sprawia, że największy SUV niemieckiej marki jest wilkiem w owczej skórze. Pozostaje tylko kwestia ceny. Podstawowa wersja (której tak naprawdę niczego nie brakuje) kosztuje niecałe 340 000 zł. Dużo? Prezentowany egzemplarz wyciągnie nam z portfela (albo 3-drzwiowej szafy) dodatkowe 130 000 zł. Za luksus zawsze trzeba słono płacić. Kupując GL-a dostaniemy jednakże nietuzinkowy luksus, ponieważ ilość sprzedanych sztuk na polskim rynku jest niewielka. Warto także poszukać samochodów demonstracyjnych u Dealerów, które często są prawie nowe i znacznie tańsze.

 

 

Test odbył się przy współpracy:

Autoryzowany Dealer Mercedes-Benz
Marek Owczarek
ul. Mrówcza 218
04-697 Warszawa


Jeżeli bliżej chcą Państwo poznać markę Mercedes-Benz proszę o kontakt:

Bartosz Krzymowski
Doradca Handlowy

tel.    +48 22 815 43 66
fax    +48 22 812 57 10
kom. +48 668 200 437

e-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
www:   www.owczarek.mercedes-benz.pl 

 

 

Zapraszamy do komentowania testu na forumsamochodowe.com.

 

 

Dane techniczne Mercedes GL 350 CDI 4MATIC BlueEFFICIENCY
Silnik turbodiesel, V6, 24 zaw.
Typ zasilania paliwem wtrysk Common Rail
Pojemność 2987 cm³
Moc maksymalna 195 kW (265 KM), 3800 obr/min
Maks. moment obrotowy 620 Nm, 1600 - 2400 obr/min
Skrzynia biegów automatyczna, 7-biegowa
Zbiornik paliwa 100 l
Napęd 4x4
Wymiary (./szer./wys.) 5099 x 1920 x 1840 mm
Masa własna / ładowność 2505 / 745 kg
Pojemność bagażnika / po złożeniu siedzeń 620 / 2300 l
Spalanie: miasto/trasa/średnie  11,1 / 7,6 / 8,9 (dane z testu: 13,9 / 8,6 / 10,0)
Emisja CO2 235 g/km
Prędkość maksymalna 225 km/h
Przyśpieszenie 0-100 km/h 7,9 s
Cena wersji podstawowej 338 500 zł (350 CDI 4MATIC BlueEFFICIENCY)
Cena wersji testowej 469 388 zł

 

 

źródłoauto-strefa.pl
Wszelkie kopiowanie bez zgody zabronione!


Więcej z kategorii Samochody nowe

Drukuj

Email

 

Ceny paliw

Sprawdź ceny paliw w swoim województwie:

mapka

Informacje

fotoradary

video patrole