Autor: Wojciech Krzemiński

Skody są w Polsce wyjątkowo popularne. Potwierdzają to wyniki sprzedaży, w których czeska marka jest niekwestionowanym numerem jeden. Takie modele jak Fabia, Octavia i Superb są nieodłącznymi obrazkami naszych dróg. Czy w takiej sytuacji można się wyróżnić jeżdżąc Skodą? Odpowiedź jest krótka: oczywiście, że tak. I nie jest nam do tego potrzebna własna inwencja twórcza. Bowiem czeski producent wypuścił serię Fabii RS w pakiecie stylizacyjnym S2000.

Rajdowy zawrót głowy
Powodem wypuszczenia na rynek Fabii RS w specjalnej wersji jest zdobycie tytułu mistrzowskiego w zawodach IRC (International Rally Championship). Nikt tego samochodu nie pomyli z środkiem lokomocji przedstawiciela handlowego. Zielona karoseria została oklejona w rajdowe barwy Skody S2000. Zadziorności dodają pomalowane na biało 17-calowe felgi oraz dach. Nie mogło zabraknąć także diodowego oświetlenia do jazdy dziennej. Prezentowana „Czeszka” wygląda tak, jakby jej naturalnym środowiskiem były „OESy”. Środek nie jest jednak tak surowy jak w autach rajdowych. Próżno tu szukać klatki bezpieczeństwa, czy kokpitu ograniczonego do kilku przełączników. I bardzo dobrze. Auto zostało wyposażone w kubełkowe fotele, które świetnie podtrzymują ciało w zakrętach. Z tyłu oczywiście znajduje się kanapa dla trzech osób – taka sama jak w normalnych wersjach przeboju Skody. Kokpit nie różni się niczym szczególnym od podstawowej Fabii. Ergonomia jest na bardzo wysokim poziomie, a do plastików nie mamy żadnych zastrzeżeń. Brakuje jednak większej ilości akcentów rajdowych. Trójramienna kierownica oraz nakładki ze stali nierdzewnej na pedały to zdecydowanie za mało. Wyposażenie RS-ki powinno zadowolić każdego. Automatyczna klimatyzacja, komputer pokładowy, radio CD/MP3 i automatyczna skrzynia DSG to elementy poprawiające komfort podróżowania. A co z bezpieczeństwem? Jest tego z pół alfabetu – ESP z ABS, MSR, ASR, EDS, HBA, XDS, HHC i TPM to systemy, które powinny pomóc kierowcy wyjść z najgorszych sytuacji. Wróćmy do kwestii praktyczności. Mimo, iż mamy do czynienia z miejskim sportowcem, główne walory Skody zostały zachowane – sporo miejsca w obu rzędach (jak na auto segmentu B), 5-drzwiowe nadwozie i bagażnik pochłaniający 300 litrów. Można jechać w czwórkę na wakacje. A nawet piątka by się zmieściła – choć nie będzie już tak przyjemnie.

Mała pojemność, duża moc
Jednostka napędowa, która napędza Fabię RS jest doskonałym przykładem downsizingu. Niewielka pojemność skokowa wynosząca 1390 cm3, 180 koni mechanicznych oraz moment obrotowy o wartości 250 Nm robią wrażenie. Oczywiście „wyciskarką soku” jest turbosprężarka. Całe stado napędza koła przednie. Ten agregat pozwala na rozpędzenie auta do pierwszej setki w nieco ponad 7 sekund. Wynik jak najbardziej pozytywny. Udanym rozwiązaniem jest dwusprzęgłowa przekładnia DSG. Dzięki niej, biegi zmieniane są płynnie i – jak tylko trzeba – bardzo szybko. Całość tworzy maszynkę do wywoływania adrenaliny. Niemal w każdej sytuacji, po mocniejszym wciśnięciu pedału gazu, wskazówka obrotomierza zachowuje się jak sprinter, wciskając kierowcę w fotel.

Prowadzenie
Fabia RS została wyposażona w 17-calowe felgi – to nie brzmi komfortowo. Profil opony także zdradza, że auto nie służy do wożenia Pana prezesa. Bardziej tu pasuje jego młody i gniewny potomek. Obniżone o 15 milimetrów zawieszenie jeszcze bardziej zachęca do sportowej jazdy. Układ kierowniczy działa bardzo precyzyjnie, dzięki czemu łatwiej okiełznać czeskie 1318 kilogramów. Auto prowadzi się jak po sznurku, dając kierowcy wiele frajdy. Oczywiście ma to wpływ na spalanie. Delikatnie obchodząc się z pedałem gazu w trasie, możemy zejść poniżej 7 litrów. W mieście ta wartość wzrośnie o około 3 litry. Jak na takie osiągi, wynik jest zadowalający.
Kosztownie?
Testowane auto to wydatek niecałych 74 tysięcy złotych. Jak na auto segmentu B to niemała kwota. Ale biorąc pod uwagę fakt, iż mamy do dyspozycji 180 koni pod maską, bardzo bogate wyposażenie, praktyczne wnętrze, ta cena przestaje być już abstrakcyjna. Powiem więcej, robi się całkiem atrakcyjna. Tym bardziej, że utrata wartości jest stosunkowo mała.

Podsumowanie
Skoda Fabia to jedno z najpopularniejszych aut w naszym kraju. Nikogo więc nie trzeba namawiać na zakup czeskiego przeboju. Wersja RS ze specjalnym pakietem stylizacyjnym S2000 dodaje temu modelowi charakteru, którego brakuje w normalnych Fabiach. Na szczęście, nie cierpi na tym największy atut marki – praktyczność. Dlatego sportowa odmiana czeskiego „mieszczucha” została stworzona dla kierowców szukających niewielkiego, bardzo dynamicznego auta, które sprzyja codziennemu użytkowaniu.
Zapraszamy do komentowania testu na forumsamochodowe.com.
|
Dane techniczne |
Skoda Fabia RS |
|
Silnik |
benzynowy, R4, 16 zaw. |
|
Typ zasilania paliwem |
wtrysk bezpośredni |
|
Pojemność |
1390 cm³ |
|
Moc maksymalna |
132 kW (180 KM), 6200 obr/min |
|
Maks. moment obrotowy |
250 Nm, 2000 obr/min |
|
Skrzynia biegów |
automatyczna, 7-biegowa |
|
Zbiornik paliwa |
45 l |
|
Napęd |
przedni |
|
Wymiary (dł./szer./wys.) |
3992 x 1642 x 1498 mm |
|
Masa własna / ładowność |
1318 / 400 kg |
|
Pojemność bagażnika / po złożeniu siedzeń |
300 / 1163 l |
|
Spalanie: miasto/trasa/średnie |
7,7 / 5,2 / 6,2 (dane z testu: 10,0 / 7,0 / 10,0) |
|
Emisja CO2 |
148 g/km |
|
Prędkość maksymalna |
226 km/h |
|
Przyśpieszenie 0-100 km/h |
7,3 s |
|
Cena wersji podstawowej |
73 350 zł |
|
Cena wersji testowej |
74 300 zł |
źródło: auto-strefa.pl
Wszelkie kopiowanie bez zgody zabronione!
