Autor: Wojciech Krzemiński

Słowo „rodzina” może mieć wiele znaczeń. Jednak w każdej z jego definicji znajdzie się kluczowy przymiotnik – najważniejsza. Wie o tym doskonale każdy mąż i ojciec, a także... Ford, którego rodzinna gama modelowa jest wyjątkowo szeroka. Jednym z przedstawicieli tejże grupy jest niewątpliwie model Grand C-Max, którego mieliśmy okazję dla Państwa przetestować. W wypadku tego typu pojazdów ważnym elementem jest oczywiście ekonomia. Dlatego pod maskę prezentowanego auta trafił znany i lubiany silnik 1.6 TDCi o mocy 115 koni mechanicznych.
Design
Grand C-Max wpisuje się w najnowszy nurt stylistyczny Forda. Charakterystyczny, duży wlot powietrza i pokaźnych rozmiarów reflektory nawiązują do takich modeli jak Mondeo i Focus. Mimo sporych gabarytów (14 centymetrów dłuższy od C-Maxa), samochód wygląda zgrabnie. Choć nie da się ukryć, że mniejsza wersja ma znacznie atrakcyjniejsze nadwozie. Nieco zgarbiona sylwetka nadaje mu odrobinę sportowego charakteru. Hołdem dla praktyczności są przesuwne drzwi tylne ułatwiające wsiadanie i wysiadanie na zatłoczonych parkingach. Niestety, kosztem tego są niezbyt urodziwe prowadnice, umieszczone nad tylnymi nadkolami.

Wnętrze
Kokpit z dobrej jakości materiałów został zaprojektowany w typowo fordowskim stylu – na sportowo. Na plus zasługuje czytelność zegarów. Przydałoby się jednak bardziej ergonomiczne rozmieszczenie przycisków sterowania radiem na konsoli środkowej, by obsługa stała się łatwiejsza. Natomiast z panelu klimatyzacji korzysta się intuicyjnie. Do gustu przypadła nam kierownica, która bardzo dobrze leży w dłoniach. Przestronne fotele są zaprojektowane z myślą o dalekich podróżach – nie męczą kręgosłupa nawet po kilku godzinach jazdy w polskich, komicznych warunkach. Wysoka pozycja za kierownicą zdradza rodzinne przeznaczenie auta, aczkolwiek dzięki niej widoczność na wszystkie strony jest bardzo dobra. W drugim rzędzie najwygodniej będzie podróżować dwóm dorosłym osobom. Miła niespodzianka czeka na te „większe” rodziny. Grand C-Max został wyposażony w dwa dodatkowe siedzenia, na których najlepiej będzie dzieciom ze względu na niewielką przestrzeń na nogi. Choć nie są one tak komfortowe jak w dwóch pozostałych rzędach, dają możliwość bezpiecznego przewozu siedmiu osób bez konieczności płacenia mandatu. Gdy wykorzystujemy wszystkie siedziska, przestrzeń bagażowa pozwala na niewielkie zakupy. Jeśli jednak nie korzystamy z trzeciego rzędu, bagażnik zwiększa się do 719 litrów, co w zupełności wystarcza. Jak na minivana przystało, ilość schowków jest znacznie większa niż w zwykłym aucie kompaktowym, co pozwala na przewiezienie wielu drobiazgów.

Technicznie
Pod maską prezentowanego egzemplarza pracuje diesel o mocy 115 koni mechanicznych. Biorąc na pokład komplet pasażerów, na pewno nie będziemy czuli się jak za sterami prawdziwego bolidu. Natomiast ta niewielka jednostka napędowa ma wiele innych zalet. Dzięki wysokiemu momentowi obrotowemu, nie musimy zbyt często redukować biegu. Jeśli mowa już o przełożeniach, warto poświęcić kilka słów na ocenę sześciobiegowej skrzyni – pracuje bardzo płynnie, a jej skoki nie są przesadnie duże. Grand C-Max z tym silnikiem waży 1504 kilogramów. To dość dużo, jednakże w tym wypadku nie będzie powodu do częstych wizyt na stacji – w cyklu mieszanym auto spaliło nam 6,5 l/100km. To o 1,6 litra więcej niż podaje producent, ale jest to nadal bardzo przyzwoity wynik, biorąc pod uwagę gabaryty samochodu.

Prowadzenie
Jak na Forda przystało, Grand C-Max jest wyjątkowo przewidywalny podczas pokonywania ostrych zakrętów. Choć mamy do czynienia z minivanem, przechylenia nadwozia są nieznaczne. Znakiem rozpoznawczym tej marki jest oczywiście świetnie zestrojony układ kierowniczy o zmiennej sile wspomagania, którego na szczęście nie zabrakło w testowanym modelu. Samochód bardzo szybko reaguje na polecenia kierowcy, a zawieszenie nie wykazuje większych słabości podczas dynamicznej jazdy. Mimo tych cech, prezentowany Ford jest komfortowy i rodzinny w każdym calu. Bardzo dobrze tłumi nierówności, zachowując przy tym ciszę we wnętrzu. Konkurencja ma bardzo wiele do nadrobienia!
Cena
Podstawowa wersja Titanium z silnikiem 1.6 TDCi pod maską to wydatek 92 550 zł. Prezentowany egzemplarz przekracza tą wartość o ponad 23 000 zł. Dla przeciętnego użytkownika polskich dróg jest to niewątpliwie bardzo duża kwota, jednakże musimy wziąć pod uwagę świetny kompromis między właściwościami jezdnymi, komfortem podróżowania i praktycznością, który cechuje testowane auto.

Podsumowanie
Ford Grand C-Max 1.6 TDCi Titanium to propozycja dla dużych rodzin, które lubią spędzać aktywnie czas. Jest przestronny, oszczędny, komfortowy i praktyczny. Dzięki fordowskiemu pochodzeniu, świetnie się prowadzi, zostawiając pod tym względem konkurencję daleko w tyle. Dlatego kierowany jest do osób, które bardziej lubią dynamiczną jazdę od bujania w zakrętach. W żadnej dziedzinie nie wykazuje większych słabości, dlatego też można bez żadnych obaw zdecydować się na ten model.
Zapraszamy do komentowania testu na forumsamochodowe.com.
|
Dane techniczne |
Ford Grand C-MAX 1.6 TDCi Titanium |
|
Silnik |
turbodiesel, R4, 8 zaw. |
|
Typ zasilania paliwem |
wtrysk bezpośredni Common Rail |
|
Pojemność |
1560 cm³ |
|
Moc maksymalna |
85 kW (115 KM), 3600 obr/min |
|
Maks. moment obrotowy |
270 Nm, 1750 - 2500 obr/min |
|
Skrzynia biegów |
manualna, 6-biegowa |
|
Zbiornik paliwa |
60 l |
|
Napęd |
przedni |
|
Wymiary (dł./szer./wys.) |
4520 x 1828 x 1684 mm |
|
Masa własna / ładowność |
1504 / 696 kg |
|
Pojemność bagażnika / po złożeniu siedzeń |
79 / 719 / 1706 l |
|
Spalanie: miasto/trasa/średnie |
5,8 / 4,4 / 4,9 (dane z testu: 7,5 / 6,0 / 6,5) |
|
Emisja CO2 |
129 g/km |
|
Prędkość maksymalna |
180 km/h |
|
Przyśpieszenie 0-100 km/h |
12,3 s |
|
Cena wersji podstawowej |
79 850 zł (1.6 TDCi Ambiente) |
|
Cena wersji testowej |
116 000 zł |
źródło: auto-strefa.pl
Wszelkie kopiowanie bez zgody zabronione!
