Autor: Wojciech Krzemiński
Zdjęcia: Krzysztof Paliński

W tym roku lato nie było upalne. No dobra, było tragicznie zimno i prawie cały czas padało. Pełno kałuż, wiecznie ubrudzone auto i rzadkie wypady na motocyklu. Na te wspomnienia można się tylko denerwować. Jednak my stajemy naprzeciw fatalnej pogodzie i podejmujemy wyzwanie. Nie pomoże nam w tym żadna szabelka, siekiera czy kij baseballowy. Wystarczy Renault Megane CC z silnikiem 1,4 TCe w specjalnej wersji Floride. Taka broń będzie znacznie skuteczniejsza.

Na ten widok, robi się ciepło
Renault Megane CC to auto niewątpliwie atrakcyjne. Złośliwi twierdzą, iż nadaje się tylko dla kobiet. Ja uważam trochę inaczej. Kabriolet na bazie kompaktu ma zdecydowanie NIE-kobiece wymiary. Co innego Peugeot 206 CC lub Nissan Micra C+C. Ale ich dziś nie testujemy. Zgrabna sylwetka nie sprawia wrażenia ociężałej, a przód samochodu znany z hatchbacka tworzy z tylną częścią nadwozia spójną całość (co nie zawsze producentom wychodzi). W naszych rękach nie znalazły się jednak kluczyki do „zwykłego” Megane CC. Otrzymaliśmy do testów limitowaną wersję Floride, która wyróżnia się dość znacząco od seryjnego modelu. Z zewnątrz rzuca się w oczy lakier w kolorze kości słoniowej. Hmm, wygląda ciekawie, ale nie każdemu przypadnie do gustu. Podobnie jak felgi o barwie nadwozia. Nieco urozmaicenia dodają czarne słupki, sztywnie składanego dachu.
Barwy szczęścia
Gdy otworzyłem drzwi moje oczy przywitały barwy narodowe – biało-czerwona tapicerka to wyjątkowo odważne posunięcie. Jedynym zauważalnym, czarnym elementem są deska rozdzielcza i dół kokpitu ze srebrnymi wstawkami. Również kierownica zdaje się nawiązywać do naszej flagi. Jest ona ponadto dobrym miejscem na sprawdzenie, czy kierowca umył ręce przed jazdą. Wnętrze zostało wykonane głównie ze skóry, której zapach jest lepszy od wielu drogich perfum. Jeśli zobaczyłbym kogoś w tym aucie z drzewkiem zapachowym, zapadłbym się pod ziemie. Poza zróżnicowaną kolorystyką oraz skórzanym wykończeniem to dalej zwykłe Megane CC. A to oznacza dobrą ergonomię i łatwość obsługi wszystkich urządzeń pokładowych.

Jak siedzieć to z przodu
Choć Megane CC powstało na płycie podłogowej kompaktu, trudno wymagać od tego samochodu podobnej przestronności. Z przodu jest oczywiście wygodnie i komfortowo, jednakże tylne, dwa miejsca należy uznawać za awaryjne rozwiązanie. Zamiast pasażerów polecamy zamontować „wiatrołap”, który pomoże zachować nienaganną fryzurę przy wyższych prędkościach. Jak już mowa o siedzeniach należy je pochwalić. Nie są przeznaczone do sportu, lecz do komfortowego przemieszczania się. To jednak nie oznacza, iż słabo podtrzymują ciało na zakrętach. Przed kierowcą znajduje się nietypowy zestaw wskaźników – cyfrowy prędkościomierz i analogowy obrotomierz. Choć ten zestaw wydaje się dziwny, jest wyjątkowo czytelny. Szczególnie za sprawą ogromnych liczb pokazywanych na cyfrowym wyświetlaczu. Prezentowana wersja miała wszystko czego dusza pragnie: nawigację, skórę (wszechobecną), automatyczną klimatyzację i wiele systemów bezpieczeństwa. Brakuje tylko nakładek na pedały, które wyglądają zdecydowanie za normalnie, jak na tak nietuzinkowe autko.
Moda wciąż aktualna
Downsizing. To pojęcie już na zawsze zawładnęło światem motoryzacji. Zastanawiam się kiedy (na pewno już niedługo) skutery będą miały po 120 KM z silniczków o pojemności 50cm3. Póki co wróćmy jednak do jednostki prezentowanego modelu. Jest to silnik 1,4 Tce rozwijający 130 koni mechanicznych. Całkiem nieźle, jednak jak będzie spisywał się za parę lat? Wkrótce się okaże. Póki co, trzeba przyznać, że dzięki turbosprężarce całkiem nieźle przyspiesza. Efekt? Nieco ponad 10,5 sekundy do setki to wynik, jak na „lans” wystarczający, choć nie możemy powiedzieć, że nie chcielibyśmy mieć pod maską jednostki z Megane RS. Taka moc jednak w zupełności wystarcza i w trasie i w mieście. Dzięki świetnej elastyczności nie ma obaw co do wyprzedzania. Gdy obrotomierz wskazuje ponad 2000 obr/min auto bardzo żwawo rwie do przodu.

Zawieszenie? Komfort, komfort, komfort...
Osoby zainteresowane zabawą w zakrętach nie będą jednak zadowolone z prowadzenia tego samochodu. To wersja zdecydowanie dla tych, którzy ponad wszystko cenią sobie komfort podróżowania i wygodę. Megane CC Floride potrafi przechylić się na boki, jednak nie jest to taki okręt jak poprzednia generacja Citroena C5. Po prostu, auto woli miasto, niż górskie serpentyny.
Chętni?
Renault Megane CC Floride wywołuje sporo kontrowersji. Dzieli społeczeństwo na dwie części : albo kochasz, albo nienawidzisz... To jednak nie odbiera mu ogromnego uroku. Auto przyciąga wzrok każdego innego kierowcy, jak i przechodnia. Czy to zaleta? Na pewno tak. Biorąc pod uwagę fakt, iż limitowane edycje takich modeli kupuje się do jazdy po rynku i bulwarze.

Jak się ceni?
Koszt podstawowej wersji wynosi niecałe 90 000zł. To bardzo przyzwoita cena za cabrio tej wielkości. Jednak dodatki sporo kosztują i cena bardzo szybko może przekroczyć magiczną barierę 100 tysięcy. Lecz dla osób, które chcą wyróżnić się z tłumu nie ma lepszej propozycji w tej cenie.
Zapraszamy do komentowania testu na forumsamochodowe.com.
|
Dane techniczne |
Renault Megane CC Floride 1.4 TCe |
|
Silnik |
benzynowy, turbo, R4, 16 zaw. |
|
Typ zasilania paliwem |
wtrysk wielopunktowy |
|
Pojemność |
1397 cm³ |
|
Moc maksymalna |
96 kW (130 KM), 5500 obr/min |
|
Maks. moment obrotowy |
190 Nm, 2250 obr/min |
|
Skrzynia biegów |
manualna, 6-biegowa |
|
Zbiornik paliwa |
60 l |
|
Napęd |
przedni |
|
Wymiary (dł./szer./wys.) |
4485 x 1811 x 1434 mm |
|
Masa własna / ładowność |
1500 / 391 kg |
|
Pojemność bagażnika / po złożeniu siedzeń |
211 / 417 l |
|
Spalanie: miasto/trasa/średnie |
10,0 / 5,8 / 7,3 (średnia z testu: 8,5) |
|
Emisja CO2 |
169 g/km |
|
Prędkość maksymalna |
200 km/h |
|
Przyśpieszenie 0-100 km/h |
10,7 s |
|
Cena wersji podstawowej |
89 991 zł |
|
Cena wersji testowej |
104 990 zł |
źródło: auto-strefa.pl
Wszelkie kopiowanie bez zgody zabronione!
