Opel Meriva 1.4 Turbo Enjoy vs Opel Meriva 1.7 CDTI Cosmo - Bratobójczy pojedynek

wtorek, 07 czerwca 2011 22:01

Autor: Marcin Witkowski

 

Zdjęcia: Krzysztof Paliński oraz Paweł "Kaczy" Kaczor

 

 

 

 

Poprzednia generacja Opla Meriva nie osiągnęła spektakularnego sukcesu i pozostała w jakimś sensie autem niszowym, pewnie spora w tym wina niezbyt porywającego designu, a może chodziło o to, że pomysł na sprzedawanie takiej konstrukcji wyprzedził swoje czasy. Tym razem jednak wszystko może wyglądać zupełnie inaczej, bo o to przed nami stoi zupełnie nowy minivan Opla, a jakby tego było mało objawił się na łamach autostrefy w dwóch odmianach. Pomówimy, więc nie tylko o tym jaki jest ten samochód, ale też jaka wersja okaże się lepsza. Zapraszam Was na test i porównanie dwóch Opli Meriva jednego z silnikiem benzynowym 1,4 wspomaganym turbiną, a drugiego wyposażonego w motor wysokoprężny 1,7 CDTI.

 

 

Wreszcie trafił na lepsze czasy

Dlaczego nowa odsłona minivana miałaby się okazać przysłowiowym strzałem w dziesiątkę, mimo że jego poprzednik nie odniósł spektakularnego sukcesu? Powodów jest wiele, ale przede wszystkim chodzi o to, że czasy w których żyjemy nieustannie się zmieniają. Kiedyś terenówka musiała naprawdę dawać sobie radę w terenie, a nie być jedynie bulwarowym samochodem do lansu, tak samo było z vanami, kiedyś to musiały być wielkie auta do przewozu naprawdę licznej rodziny. Dziś wszystko jest inaczej i tak samo jak w przypadku SUVów ich użyteczność w terenie jest sprawą „dwudziestą drugą” rzędną, tak też van nie musi być kioskiem ruchu na kołach. Teraz bardziej cenione są miejskie minivany, o nieco mniejszych gabarytach, ale za to o bardziej atrakcyjnym wyglądzie i lepszych właściwościach jezdnych. Właśnie dlatego nowa Meriva ma ogromne szanse na sukces zwłaszcza wśród młodych małżeństw z jednym lub dwójką dzieci. Odłóżmy jednak te dywagacje na bok i zajmijmy się wyglądem zewnętrznym naszych bohaterów, a to bez wątpienia jest ich bardzo mocna strona. Największym przekleństwem wszystkich minivanów jest ich pudełkowata bryła. Wiadomo coś za coś, jeśli chcemy wygodnie podróżować z dziećmi i wozić w aucie duże ilości powietrza, musimy się z tym liczyć. Całe szczęście projektanci Opla ostatnimi czasy stawiają duży nacisk na utrzymanie jak najbardziej dynamicznej stylistyki swoich pojazdów. Nie inaczej jest i tym razem, nowy Opel Meriva może spokojnie ubiegać się o status najlepiej wyglądającego samochodu swojej klasy. Pełno tu przeróżnych ciekawych smaczków, jak choćby sławne już tylne drzwi, które otwierają się identycznie jak w Rolls Royce’ach, czyli „pod wiatr”. Z tym, że o ile w Rollsach to rozwiązanie została zastosowane z myślą o szoferach, którzy w razie ulewy mogą najszybciej jak to się tylko da otworzyć parasol nad wysiadającym z tylnej kanapy swoim pracodawcy, o tyle w mniej elitarnym Oplu sprawa jest o wiele bardziej prozaiczna. Patrząc na Merive z kim się Wam w pierwszej kolejności ona kojarzy? Tak macie racje z matką i dwójką małych dzieci. A drzwi otwierane w ten a nie inny sposób znacząco ułatwiają dostęp do pociech siedzących w fotelikach, niby mała rzecz, niby uważana za zwykły bajer a jak może uprzyjemnić życie? To właśnie najbardziej lubię w tym minivanie, nie jest tylko i wyłącznie efekciarski, ale też przy okazji niezwykle praktyczny, a każdy element jest przemyślany nie tracąc przy tym nic ze swojej ciekawej formy. Kolejnym świetnym zabiegiem jest linia bocznych szyb, w pewnym momencie zupełnie niespodziewanie przełamana, może i w innym samochodzie takie rozwiązanie źle by się komponowało, ale tutaj pasuje wprost genialnie i dodaje młodzieżowego ducha. Z przodu nie jest może już tak spektakularnie, ale też nie mamy na co narzekać, to co widzimy to miks lekkości Astry i nieco elegancji Insigni, wyprany przy okazji z taniości Corsy. Bardzo dobre połączenie, bo Meriva nie rzuca się przesadnie w oczy, natomiast jeśli chwilkę się przyjrzymy to zaczyna nam się podobać. Tył jest zdecydowanie najnudniejszy i nie bardzo jest o czym mówić, chociaż krzywdzące byłoby stwierdzenie, że wygląda źle, bo jest naprawdę bez zarzutów, po prostu ginie na tle niemal perfekcyjnej reszty. Ostatnim świetnym detalem są kilku nasto ramienne felgi, które podkreślają prestiż auta, aspirującego niemalże do klasy premium. Co do porównania obu naszych testówek to wszystko jest, co prawda kwestią gustu, ale wierzcie mi ten mały minivan wygląda o niebo lepiej w ciemno niebieskim lakierze Waterworld, niż w zwykłym czerwonym.

 

       

 

Koniec z nudą, czyli wysokie ambicje Opla

Przejdźmy jednak do środka, bo to przecież rozmiary i komfort we wnętrzu decydują zazwyczaj o kupnie takiego auta. Kolejny raz trzeba złożyć gratulacje projektantom Opla, bo stanęli na wysokości zadania i dobre wrażenie pozostałe po oględzinach karoserii, towarzyszy nam teraz ze zdwojoną siłą. Po pierwsze ilość miejsca, a jego dla czterech osób jest aż nadto i to zarówno na nogi jak i nad głowami. A propo tego, co nad głowami od razu w oczy rzuca się pierwsza opcja, bez której zamówienia po prostu nie możecie wyjechać z salonu. Chodzi mianowicie o przeszklony dach, który jest naprawdę ogromny i nic tak nie bawi jak oglądanie nieba w trakcie jazdy, czy postój w jakimś ustronnym miejscu i podziwianie rozgwieżdżonego nieba (najlepiej w asyście pięknej towarzyszki). Następnym przyjemnym detalem są wzory tapicerki, wprost perfekcyjnie oddające duszę tego auta, młodzieżowe i wesołe, przy okazji optycznie rozjaśniają kabinę. Oczywiście nie tylko takimi drobnostkami kierowca żyje, liczy się też ogólna jakość wykonania i ergonomia. Co do pierwszego to nie można mieć żadnych zastrzeżeń, wszystkie materiały są przyjemne w dotyku i na dodatek bardzo poprawnie spasowane, za tą cenę z pewnością nie znajdziecie nic lepszego. Nieco gorzej jest z ergonomią, chociaż to może przez specyficzny styl Opla.

 

       

 

Na centralnej konsoli mamy zbyt duże nagromadzenie przycisków i nie od razu wiemy, za co który z nich odpowiada, po pewnym czasie oczywiście można się przyzwyczaić, ale najpierw czujemy się zagubieni, to akurat można byłoby poprawić, tak jak obsługę radia pokładowego i nawigacji, niestety z przykrością muszę stwierdzić, że konkurencja potrafi rozwiązać te problemy lepiej. Aby zatrzeć jednak to złe wrażenie konstruktorzy dali nam bardzo wygodne fotele z dobrym trzymaniem bocznym i przyjemnie leżącą w dłoniach kierownicę o niebo lepszą od tej montowanej na przykład w Insigni. W nowej Merivie polubicie też świetną widoczność i to w każdą stronę, a coś co z pewnością będzie was zastanawiać to srebrna szyna, poprowadzona przez środek auta, z przymocowanym do niej ruchomym podłokietnikiem. Niby fajne, ale na dłuższą metę zaczynasz się zastanawiać, po co to zrobili i czy rzeczywiście ma jakieś uzasadnienie praktyczne. Na koniec pozostała nam kolejna ważna rzecz w przypadku auta z tego segmentu, czyli pojemność bagażnika. Musze wam powiedzieć, że można byłoby wygospodarować więcej miejsca, ale tylko pod warunkiem, że Meriva byłaby o numer większa. Oczywiście nie spodziewajcie się kufra tak wielkiego, że będzie w nim słychać echo, ale na rodzinne wypady poza miasto powinno starczyć, natomiast kiedy przyjdzie potrzeba przewiezienia czegoś większego możecie w łatwy sposób złożyć tylne siedzenia i otrzymać naprawdę sporą powierzchnie o płaskiej podłodze i (co jest dużym plusem) o bardzo niskim progu załadunku.

 

 

Więc który lepszy?

Dochodzimy wreszcie do tego, czym tak naprawdę różnią się nasze testówki, czyli do prowadzenia i ogólnych wrażeń z jazdy dwoma wersjami silnikowymi. Na pierwszy ogień weźmy benzyniaka. Pojemość 1,4 litra nie napawa optymizmem tym bardziej jeśli weźmiemy pod uwagę bądź co bądź niemałe gabaryty Merivy. Sytuacje a przynajmniej nasze samopoczucie poprawia jeden krótki napis na tylnej klapie brzmiący „Turbo”. Niestety rzeczywistość i prawa fizyki okazują się być nieubłagane. Fakt auto nie jest powolne i co do przyspieszenia można mieć jedynie małe zarzuty, ale to wszystko okupione jest naprawdę sporym apetytem na paliwo nawet w okolicach ponad 10 litrów na setkę. Co gorsza ciężko jest uzyskać racjonalne wyniki, bo aby jechać przynajmniej w miarę dynamicznie trzeba dosyć głęboko wciskać gaz. Brakuje też nieco elastyczności przy wyższych prędkościach, bo wtedy motor potrzebuje naprawdę sporej chwili aby zebrać wszystkie swoje siły. Zupełnym przeciwieństwem jest za to druga opcja czyli silnik Diesla o pojemności 1,7 litra i mocy 130 koni mechanicznych i całej górze niutonometrów. Jest o niebo lepszy od benzyniaka i to pod każdym względem, po pierwsze dynamika i moc, po prostu czujemy się tu jak w aucie usportowionym i przez cały czas mamy ten wspaniały komfort, że jeśli trzeba mamy spore rezerwy mocy. Dodatkowo ten wspaniały CDTi zadowala się małymi dawkami ropy, nawet jeśli nie rezygnujemy z dynamicznej jazdy i uzyskanie spalania na poziomie 5,5 – 6 litrów w cyklu mieszanym jest bezproblemowe do osiągnięcia. Warto też wspomnieć o zawieszeniu naszego Opla, które jest aktualnie lepsze nawet niż w niektórych kompaktowych hatchbackach, cieszy to tym bardziej, jeśli spojrzymy na sylwetkę auta z wysokim dachem i wąskim rozstawem kół.

 

 

Stabilność nawet w szybko pokonywanych łukach nie pozostawia nic do życzenia, oczywiście Meriva nigdy nie zostanie torową wyciskarką do zakrętów, ale może dać frajdę z jazdy, zachowując oczywiście dużą dawkę komfortu. Wróćmy jednak na chwilę do porównania dwóch wersji. Niby wszystko wskazuje na wygraną wersji z silnikiem Diesla, która ma więcej mocy, mniej pali i jest bardziej przyjemna do jazdy na co dzień, tutaj jednak pojawiają się schody, gdyż odmiana z benzynowym 1,4 Turbo pod maską jest aż o 15 tysięcy złotych tańsza. Więc stajemy przed trudnym wyborem. Jeśli jeździmy naprawdę dużo to naturalnie lepiej jest zainwestować w Diesla, bo w dalszej perspektywie inwestycja na pewno się zwróci. Co jednak jeśli nie pokonujemy spektakularnych przebiegów i głównie poruszamy się mieście? Wtedy sprawa nieco się komplikuje. Głównym mankamentem wersji z benzynówką pod maską jest brak szóstego przełożenia w skrzyni biegów, gdyby dodać jeden bieg, samochód automatycznie byłby o wiele bardziej dynamiczny i z pewnością bardziej oszczędny. A tak gdy chcecie mieć naprawdę godną polecenia Merivę wybierzcie auto z Dieslem pod maską, który jest genialny tak samo jak całe to auto. Mocny i oszczędny zarazem, tak samo jak nasz cały bohater, z jednej strony młodzieżowy i nieco ekstrawagancki a z drugiej wzorowy pod względem praktyczności i ekonomii. Połączenie wody z ogniem? Może nie jest to związek na tak wysokim poziomie zaawansowania, ale nie wiele mu brakuje do tego miana. Bez wątpienia pozostaje jedno, Opel Meriva to propozycja obok której nie można przejść obojętnie, jeśli szukacie auta w tym segmencie, to po prostu musicie wejść do salonu producenta z błyskawicą w logo i wyjechać swoim minivanem z silnikiem 1,7 CDTi. Dziś to na tyle, a Was zapraszam do komentowania artykułu na naszym forum i zachowajcie czujność, bo już wkrótce nasz 100-tny test jubileuszowy, a szykujemy dla Was coś naprawdę ekscytującego, ma ktoś pomysł co to może być? ;)

 

Zapraszamy do komentowania testu na forumsamochodowe.com.

 

 

Dane techniczne Opel Meriva 1.4 Turbo Enjoy
Silnik benzynowy, turbo, R4, 16v
Typ zasilania paliwem wtrysk wielopunktowy
Pojemność 1364 cm³
Moc maksymalna 88 kW ( 120 KM ), 4800 - 6000 obr/min
Maks. moment obrotowy 175 Nm, 1750 - 4800 obr/min
Skrzynia biegów manualna, 5-biegowa
Zbiornik paliwa 54 l
Napęd napędzane koła przednie
Wymiary (./szer./wys.) 4288 x 1812 x 1615 mm
Masa własna / ładowność 1360 / 530 kg
Pojemność bagażnika / po złożeniu siedzeń  397 / 1496 l
Spalanie: miasto/trasa/średnie  8,0 / 5,0 / 6,1 ( średnie testu: 8,5 )
Emisja CO2 143 g/km
Prędkość maksymalna 188 km/h
Przyśpieszenie 0-100 km/h 11,5 s
Cena wersji podstawowej 59 400
Cena wersji testowej 99 700

 

 

Dane techniczne Opel Meriva 1.7 CDTI Cosmo
Silnik turbodiesel, R4, 16 zaw.
Typ zasilania paliwem wtrysk bezpośredni Common Rail
Pojemność 1686 cm³
Moc maksymalna 96 kW ( 130 KM ), 4000 obr/min
Maks. moment obrotowy 300 Nm, 2000 - 2500 obr/min
Skrzynia biegów manualna, 6-biegowa
Zbiornik paliwa 54 l
Napęd napędzane koła przednie
Wymiary (./szer./wys.) 4288 x 1812 x 1615 mm
Masa własna / ładowność 1360 / 530 kg
Pojemność bagażnika / po złożeniu siedzeń 397 / 1496 l
Spalanie: miasto/trasa/średnie  6,4 / 4,5 / 5,2 ( średnie testu: 6,0 )
Emisja CO2 134 g/km
Prędkość maksymalna 192 km/h
Przyśpieszenie 0-100 km/h 10,5 s
Cena wersji podstawowej 74 450
Cena wersji testowej 115 600

 

 

źródłoauto-strefa.pl
Wszelkie kopiowanie bez zgody zabronione!

 


Więcej z kategorii Porównania

Drukuj

Email

 

Ceny paliw

Sprawdź ceny paliw w swoim województwie:

mapka

Informacje

fotoradary

video patrole