Autor: Wojciech Krzemiński

Prezentowane dziś auta miejskie są przedstawicielami tego samego kontynentu – Azji. To jednak nie oznacza, że są do siebie podobne. Wręcz przeciwnie. Pierwszy z nich, Suzuki Alto, jest wśród nas od 2007 roku. Mimo osiągnięcia „wieku średniego”, nie znalazł wielu nabywców w Europie. Inaczej jest z tym drugim. Kia Picanto – bo właśnie o nią chodzi – to powiew świeżości w segmencie A. Który z tych samochodów jest godny zainteresowania? Zapraszamy na test „Azjatyckich Maluchów” wyposażonych w litrowe silniki benzynowe.

Nadwozie
Zacznijmy od Suzuki. Jego dizajn to kompilacja sprzeczności. Przód charakteryzują krągłości. Reflektory przypominające kształtem krople deszczu oraz spora atrapa chłodnicy zdominowały tą część nadwozia. Z tyłu jest nieco inaczej. Tutaj królują ostre krawędzie, w które wkomponowano ciekawie zaprojektowane lampy. Mimo niespójności, Alto wygląda bardzo zgrabnie. Wydaje mi się, że przypadnie do gustu przede wszystkim kobietom. Kia jest znacznie nowszym projektem, co niewątpliwie każdy zauważy. Ogromny przedni zderzak, z którego można zrobić schron, ciemne wypełnienie reflektorów to te elementy karoserii, które rzucają się w oczy natychmiastowo. Dzięki obłym kształtom, samochód wygląda na większy niż jest w rzeczywistości. Czas zajrzeć do wnętrz. Kokpit japońskiego mieszczucha wygląda bardzo konserwatywnie i minimalistycznie. Nie znajdziemy tutaj żadnych luksusów, w tym obrotomierza... Choć plastiki, z których wykonano deskę rozdzielczą są twarde, nie ma mowy o żadnym skrzypieniu. Wnętrze Alto ma jednak inne zalety. Przede wszystkim jak na tak niewielkie gabaryty, jest wyjątkowo dobrze zorganizowane. Półki, kieszenie, schowki można dostrzec praktycznie wszędzie. Sporym plusem jest ergonomia. Ilość przycisków ograniczono do minimum, a ich obsługa jest dziecinnie prosta. Zasiadając w Picanto można poczuć się jak w aucie z innej bajki. Kia pokazała, że małe auto nie musi borykać się z syndromem „gołej blachy” w środku. Ba, może wyglądać naprawdę ciekawie! Kokpit koreańskiego przedstawiciela segmentu A prezentuje się znakomicie. Tworzywa są miłe w dotyku, a obsługa urządzeń pokładowych nie sprawia najmniejszych problemów. Jednak największą uwagę zwraca nietypowo wyglądająca dwuramienna kierownica. Zegary zostały zaprojektowane tak, by było czytelnie. I rzeczywiście jest. Dużą niespodzianką jest lista „bajerów”, które mogą znaleźć się w testowanym modelu. Automatyczna klimatyzacja, wataha poduszek, wielofunkcyjna kierownica, pełna elektryka, komputer pokładowy oraz gniazdo USB to tylko kilka przykładów. Przestronność obu kabin stoi na podobnym poziomie. Z przodu bez kompleksów będą podróżować wysocy pasażerowie. Oczywiście konsekwencją będzie niewielka przestrzeń na tylnej kanapie. Tam jednak przewozi się najczęściej dzieci. Warto wspomnieć o problemie każdego małego auta. Chodzi oczywiście o bagażnik, a czasem o jego brak... W Alto zmieścimy 129 litrów. W przypadku koreańskiego konkurenta jest to 200 litrów.

Podróżowanie
Suzuki Alto prowadzi się jak duży gokart. Układ kierowniczy nie jest tak precyzyjny jak w Picanto, jednakże powodów do narzekań nie miałem. Dzięki sztywno zestrojonemu zawieszeniu, samochód nie prowadzi się jak kuter rybacki i całkiem nieźle radzi sobie podczas pokonywania ostrych zakrętów. Ma to jednak skutki uboczne. Przede wszystkim komfort. Nasze dziurawe drogi sprawiają, że Suzuki potrafi podskoczyć. Po zimie pewnie będzie jeszcze lepiej...Kia ma zupełnie inny charakter. Prowadzi się znacznie doroślej. Nie jest tak zwinna jak japoński mieszczuch, jednakże pokonywanie nierówności stoi na znacznie wyższym poziomie. Dodatkowo, jest lepiej wyciszona, choć oba auta przy większych prędkościach nie mają wiele wspólnego z oazą spokoju. Największą zaletą, którą możemy dostrzec i w jednym i w drugim jest zwrotność. Dzięki niewielkim promieniom skrętu, manewrowanie jest bajecznie proste. Z przestrzenią parkingową też nie powinno być problemów ze względu na skromne gabaryty.

Miejska moc
Oba auta zostały wyposażone w litrowe silniki benzynowe. No cóż, nie są to konstrukcje ery downsizingu, jednakże do miasta wystarczą. W trasie jest nieco gorzej. Przy 130 km/h oba auta zaczynają pić znacznie więcej niż można było się spodziewać. Choć apetyt na paliwo jest na umiarkowanym poziomie. Kia spaliła 6 litrów w cyklu mieszanym, Alto natomiast 0,2 litra mniej. Niecałe 70 koni mechanicznych to wartość, która nie czyni bolidów z tych miejskich, azjatyckich konstrukcji. Do pierwszej setki rozpędzają się w ponad 14 sekund, a kończą rozwijanie prędkości przy 155 km/h. Jednakże nie da się ukryć, iż Suzuki sprawia wrażenie żwawszego i dużo sprytniejszego od koreańskiego rywala. Praca skrzyni obu aut jest przyzwoita, choć mam wrażenie, że ta w Kii działa płynniej.

Podsumowanie
Kia Picanto jest autem znacznie dojrzalszym, lepiej wyposażonym i jak na ten segment świetnie wykonanym. Jest to jeden z najlepszych samochodów tej klasy. Dużą zaletą jest także dobrze skalkulowana cena. Mimo długiej listy zalet, Suzuki Alto nie jest na straconej pozycji. Jest wyjątkowo prostą konstrukcją, która wbrew pozorom potrafi dać sporo frajdy w miejskiej dżungli. Co wybrać? Wybór jest kwestią upodobań, lecz upływ lat działa na niekorzyść Suzuki.
Zapraszamy do komentowania testu na forumsamochodowe.com.
|
Dane techniczne |
KIA Picanto 1.0 MPI XL |
|
Silnik |
benzynowy, R3, 12 zaw. |
|
Typ zasilania paliwem |
wtrysk wielopunktowy |
|
Pojemność |
998 cm³ |
|
Moc maksymalna |
50,7 kW ( 69 KM ), 6200 obr/min |
|
Maks. moment obrotowy |
95 Nm, 3500 obr/min |
|
Skrzynia biegów |
manualna, 5-biegowa |
|
Zbiornik paliwa |
35 l |
|
Napęd |
przedni |
|
Wymiary (dł./szer./wys.) |
3595 x 1595 x 1480 mm |
|
Masa własna / ładowność |
845 / 495 kg |
|
Pojemność bagażnika / po złożeniu siedzeń |
200 / 918 l |
|
Spalanie: miasto/trasa/średnie |
5,4 / 3,6 / 4,2 ( średnie testu: 6,0 ) |
|
Emisja CO2 |
99 g/km |
|
Prędkość maksymalna |
153 km/h |
|
Przyśpieszenie 0-100 km/h |
14,4 s |
|
Cena wersji podstawowej |
29 990 zł (1.0 MPI M 3d) |
|
Cena wersji testowej |
47 880 zł |
|
Dane techniczne |
Suzuki Alto 1.0 Comfort |
|
Silnik |
benzynowy, R3, 12 zaw. |
|
Typ zasilania paliwem |
wtrysk wielopunktowy |
|
Pojemność |
996 cm³ |
|
Moc maksymalna |
50 kW ( 68 KM ), 6000 obr/min |
|
Maks. moment obrotowy |
90 Nm, 3400 obr/min |
|
Skrzynia biegów |
manualna, 5-biegowa |
|
Zbiornik paliwa |
35 l |
|
Napęd |
przedni |
|
Wymiary (dł./szer./wys.) |
3500 x 1600 x 1470 mm |
|
Masa własna / ładowność |
885 / 365 kg |
|
Pojemność bagażnika / po złożeniu siedzeń |
129 / 774 l |
|
Spalanie: miasto/trasa/średnie |
5,5 / 3,8 / 4,4 ( średnie testu: 5,8 ) |
|
Emisja CO2 |
103 g/km |
|
Prędkość maksymalna |
155 km/h |
|
Przyśpieszenie 0-100 km/h |
14,0 s |
|
Cena wersji podstawowej |
32 900 zł (1.0 Classic) |
|
Cena wersji testowej |
39 400 zł |
źródło: auto-strefa.pl
Wszelkie kopiowanie bez zgody zabronione!
