Autor: Marcin Witkowski

Koniec sezonu urlopowego, przyniósł ze sobą do kraju nad Wisłą zupełnie nową odsłonę kompaktowego BMW, mowa tu oczywiście o serii 1, w której prezentacji mieliśmy okazję uczestniczyć.
Na wstępie chciałem podziękować dyrektorom i księgowym Bayerische Motoren Werze, że zachowali w tym modelu tylny napęd, dzięki temu seria 1, w dalszym ciągu pozostaje jedynym hatchbackiem na rynku, który poza oczywistymi walorami użytkowymi ma w sobie odrobinę szaleństwa i całe góry radości z jazdy. Zostawmy jednak to co jest wspólne z poprzednikiem i sprawdźmy co się pozmieniało. Już na pierwszy rzut oka widać, że „jedynka” dojrzała i trochę urosła. Oczywiście to wszystko nie wyklucza, zachowania świeżego i nazwijmy to „młodzieżowego” stylu, pełno tu modnych rozwiązań, stylistycznych także nawiązań do innych modeli marki. Jako ciekawostka mogę powiedzieć, że na przykład wycięcie w tylnym zderzaku skrywające tablice rejestracyjną jest identyczne jak w serii 6. Jak już wspomniałem nowa „jedynka” urosła prawie w każdą stronę (jedynie wysokość pozostała taka jak w poprzedniku), a dokładniej mówiąc o 85mm długości, rozstaw osi zwiększył się o 30mm, a szerokość zwiększyła się o 17mm. Te wszystkie zmiany zaowocowały większą ilością miejsca zwłaszcza na tylnej kanapie i o 30 litrów większym bagażnikiem, cała ta różnica mimo, że może się wydawać niewielka robi naprawdę znaczącą różnicę i nowym kompaktem spod znaku wirującego śmigła będzie podróżować się o wiele wygodniej.
Wszystkie silniki jakie znajdziemy pod maską nowej jedynki wyposażono w technologię TwinPower Turbo. Do wyboru mamy dwa silniki benzynowe, oba o pojemności 1,6 litra, w dwóch wersjach 116i, o mocy 136 koni (0-100km/h: 8,5s, V-max:210km/h) oraz 118i generujące 170 KM mechanicznych (0-100km/h:7,4s, V-max:225km/h). Możemy także wybierać pomiędzy 3 jednostkami wysokoprężnymi o pojemności 2 litrów, tym razem trzech wariantach mocy 116d (116KM), 118d (143KM) i 120d (184KM), można być, więc spokojnym zarówno o dynamikę jak i o oszczędność nowych „jedynek”. Jeśli zaś chodzi o przekładnie, to standardowo znajdziemy tu 6-cio biegową skrzynię manualną, natomiast, co jest zupełną nowością w tej klasie, będzie można zamówić fenomenalną 8-mio biegową przekładnię automatyczną. Jeśli chodzi o stylistykę, to możemy wybierać pomiędzy dwoma obliczami serii 1, czyli odmianą Urban lub Sport. Pierwsza jest dedykowana młodym aktywnym ludziom mieszkającym w dużych miastach, dla których częściej od sportowych doznań ważniejszy jest modny wygląd i prestiż jaki daje marka BMW. We wnętrzu królują jasne akcenty, podobnie na zewnątrz lusterka i felgi pomalowane na biało w połączeniu z chromowanymi powierzchniami „nerki” na masce z pewnością będą zadawały szyku nie tylko pod modnymi klubami i kawiarniami. Mi jednak o wiele bardziej do gustu przypadła odmiana Sport z ostrzej zarysowanymi wlotami powietrza w zderzaku, z czarnymi obręczami kół i ciemnym wykończeniem wnętrza, auto mimo niewielkich zmian stylistycznych wygląda o wiele bardziej agresywnie, a jednocześnie nieco mniej zwraca na siebie uwagę.

Co do cen najnowszych „jedynek” to oczywiście trzeba pamiętać, że obracamy się w klasie premium, więc za podstawowy model 116i zapłacimy co najmniej 99 900zł, natomiast ceny najdroższej obecnie odmiany 120d zaczynają się od 119 900zł. Cóż indywidualność i jakość zawsze miały swoją cenę, a jestem przekonany, że w tym przypadku nie będziecie żałować ani jednej wydanej złotówki.
źródło: auto-strefa.pl
Wszelkie kopiowanie bez zgody zabronione!
