SUV-y sprzedają się jak ciepłe bułeczki od kilku lat. Nic w naturze nie ginie, dlatego inne segmenty musiały na tym stracić. Chyba najwięcej klientów odebrano minivanom. I jak tu sobie poradzić z tak prężnie rozwijającą się klasą aut terenowo-rekreacyjnych? To pytanie zadał sobie Volkswagen, który wziął sprawy we własne ręce, przeprowadzając „terenową operację” na modelu Touran. I tak powstał... CrossTouran, czyli jeszcze bardziej wszechstronna wersja niemieckiego minivana. Zapraszamy na test wersji z 2-litrowym dieslem pod maską!
67 osób online
18:24 18 Maj 2012

O zaletach Volkswagena Passata nikogo nie trzeba przekonywać. Jest solidny, trwały i zapewnia niskie koszty eksploatacji, dzięki czemu szybko stał się bestsellerem wśród prywatnych użytkowników czy firm potrzebujących niezawodnego środka transportu na dużych przebiegach. Opracowując go skupiono się na właściwościach użytkowych i przyjęto dość „wyważony” kształt nadwozia, aby zaspokoić potrzeby i upodobania jak najszerszej klienteli. W ten sposób samochód wolniej się starzeje i jest praktyczny dla wielu zastosowań, ale nie wzbudza też większych emocji. By to odmienić, w 2008 r. do oferty wprowadzono model Passat CC...
Nie od dziś wiadomo, iż segment B jest jednym z najpopularniejszych w Europie. Auta małe sprzedają się jak ciepłe bułeczki, dlatego też producenci stosują coraz więcej liftingów i prezentują nowe wersje nadwoziowe. Oprócz najpopularniejszych hatchbacków możemy spotkać sedany (np. Renault Thalia, Honda City), kombi (Skoda Fabia Combi, Renault Clio Grandtour) i cabrio (Peugeot 207 CC, Mini Cooper Cabrio). Największy wzrost sprzedaży panuje jednak w klasie SUV – pojazdy tej kategorii kuszą terenowym designem połączonym z typowym, miejskim charakterem. Co jednak stanie się, gdy ktoś koncepcje SUVa wymiesza z autkiem segmentu B?
Pamiętacie Fiata Coupe? Sportowe włoskie autko, które doczekało się wielu fanów. Po prezentacji nowego Volkswagena Jetty doszedłem do wniosku, że choć może wydawać się inaczej, to jednak te dwa samochody mają ze sobą wiele wspólnego...
Tego auta nie trzeba specjalnie przedstawiać, bo z pewnością zna je każdy, kto choć trochę interesuje się motoryzacją. Trzydzieści pięć lat produkcji i przeszło 26 milionów sprzedanych egzemplarzy zapewniły Volkswagenowi wyjątkowo mocną pozycję w segmencie kompaktowych aut klasy średniej. Olbrzymia popularność Golfa nie koniecznie jest jednak jego zaletą.
Mówi się że jak coś jest do wszystkiego to zazwyczaj jest do niczego. Producenci aut z uporem maniaka prezentując nowe modele próbują nam wpoić że właśnie zbudowali nowy, rewolucyjny pojazd który idealnie nadaje się do rodzinnych wypadów za miasto, jest oszczędny, dynamiczny i na tyle zwinny aby bez problemu poruszać się po zatłoczonych parkingach przy centrach handlowych. W nasze ręce tym razem trafił Volkswagen Tiguan. Czy okaże się autem wszechstronnym na którego możemy zawsze liczyć tak jak najlepszego przyjaciela? Sprawdźmy.
Mimo upływu lat, zmieniającej się rzeczywistości, wciąż nowych trendów, niektóre rzeczy pozostają takie same, albo przynajmniej mają w sobie pierwiastek tego czym kiedyś były. To daje swego rodzaju poczucie stabilności i pewności. Tak właśnie jest z moim dzisiejszym gościem czyli osobową wersją wszystkim znanego niemieckiego bestselleru Volkswagena Transportera, a konkretniej wersją Caravelle, czyli hipisowskiego ogórka w najnowszej odsłonie. Zapraszam.



















































