Szaleństwo stylistyczne. To określenie najlepiej pasuje do prezentowanego dziś samochodu. Jego wygląd jest wręcz obłędny i zaprzecza koncepcji SUVa, którym właściwie jest. I wiecie co? Bardzo dobrze. W końcu jakiś producent zdecydował się na ogromny krok naprzód, a nie delikatne modyfikacje. To auto wyróżnia się każdym centymetrem kwadratowym od swoich potencjalnych rywali. Poza tym jest to Range Rover. A to oznacza ultra-luksus za ultra-pieniądze w najlepszym wydaniu. Zapraszamy na test modelu Evoque z 240-konnym silnikiem pod maską.
67 osób online
18:15 18 Maj 2012





















































