Poczynania marek z Korei są coraz śmielsze. Doskonałym tego przykładem jest nowa broń Hyundaia w klasie średniej – model i40. Nie da się ukryć, iż poprzedni koreański przedstawiciel tego segmentu nie był specjalnie udany. Sonata, bo właśnie o niej „mowa”, była przeciętna w każdym calu. Następca tego samochodu to już zupełnie inna bajka. Zapraszamy na test wersji kombi z silnikiem Diesla o mocy 136 koni mechanicznych.
65 osób online
18:10 18 Maj 2012

Jedna z amerykańskich firm całkiem niedawno poinformowała, że w 2013 roku, jako pierwsza uruchomi turystyczne loty kosmiczne. No cóż, propozycja ciekawa, szczególnie dla tych, którzy mają gruby portfel i lubią stan nieważkości. Koszt takiej podróży to 200 tysięcy dolarów. Nie da się ukryć, że wśród moich znajomych nie będzie wielu chętnych z powodów czysto ekonomicznych... Aczkolwiek jest jedno wyjście. Zamiast lecieć w kosmos, można mieć go na własnym podwórku. Jak to zrobić? Wystarczy stać się posiadaczem (znacznie tańszego) Velostera, czyli nowego modelu marki Hyundai.
Czy niewielkie gabarytami auto, może być samochodem rodzinnym i uniwersalnym? Tak, ale pod warunkiem, że to kompaktowy minivan, którego w swojej ofercie posiada, prawie każda marka. Przykładem są koreańskie firmy KIA i Hyundai, które wprowadziły w ostatnim czasie bliźniacze modele o nazwach Venga i ix20. Teraz poznajmy po raz kolejny Hyundai'a ix20, lecz tym razem w wersji 1,4 CRDI 90KM.
Producenci z dalekiej Korei coraz śmielej poczynają sobie wśród europejskiej i japońskiej konkurencji. Nie inaczej jest z bliźniaczymi mikrovanami – Kią Vengą i Hyundaiem ix20. Ten drugi szczyci się oszczędną wersją „Eco”. Sprawdzamy, czy warto dopłacić do niej 2 tysiące złotych.
Pamiętacie wielki dyskotekowy hit z lat dziewięćdziesiątych ”Blue” wykonywany przez zespół Eiffel 65? Jeśli tak to zapewne wiecie że każdy kto słyszał tę piosenkę choć raz zapragnął być niebieskim stworkiem. Kilkanaście lat po wylansowaniu tego hitu kolor niebieski znów był na topie za sprawą filmu pt. ”Avatar” w którym to aż roiło się od niebieskich ludzików rasy Na`vi. Po utworze muzycznym oraz filmie także producent aut spod znaku Hyundaia zapragnął być niebieski wprowadzając do swoich modeli specjalną wersję oznaczoną ”Blue Drive”.
W dzisiejszym teście zajmę się samochodem, który wygląda jak mocno przerośnięte, miejskie auto, a przy okazji wymyka się typowym schematom. Mówiąc dokładniej, Hyundai ix20 reprezentuje niszowy segment B-MPV i w założeniu ma oferować maksimum przestrzeni przy zachowaniu kompaktowych rozmiarów. Taka koncepcja samochodu nie jest łatwa w realizacji, sami z resztą przyznacie, że przewożenie naprawdę sporego bagażu, albo kompletu pasażerów niewielkim samochodem nigdy nie należało do przyjemności.
Od wielu lat świat motoryzacji jest podzielony na swego rodzaju kasty społeczne, czyli samochody z europy wraz z niektórymi japońskimi markami, dojrzałe i dobre, ale drogie konstrukcje, oraz “inni”. W tak zwanych “innych” autach, w większości pochodzących z Azji, zawsze coś było nie tak, były pełne wad i niedociągnięć, zawsze o krok za swoja konkurencją rodem ze starego kontynentu. Miały za to jedną bardzo ważną zaletę, mianowicie były tanie.



















































