Parafrazując reklamę jednego z banków: jak mówimy tak robimy. Obiecaliśmy coś niezwykłego i dlatego dziś przed wami auto, którego chyba nikomu nie trzeba przedstawiać czyli Corvette C6. Jakie jest to „amerykańskie Ferrari”, czy wzorem innych aut zza wielkiej wody zakręty są jej obce, a może to wyjątek od tej reguły. O wszystkich motoryzacyjnych uniesieniach za kierownicą tego cudownego auta opowiem wam dzisiaj. Zapraszam na jubileuszowy już setny test na łamach auto-strefy.pl
75 osób online
13:17 06 Luty 2012

Pamiętacie slogan reklamowy popularnej w latach dziewięćdziesiątych gumy do żucia ”Wszyscy mają Mambę, mam i ja”? Teraz, kilka lat po wyemitowaniu tej reklamy nazwę gumy można śmiało zastąpić wyrazem SUV (Wszyscy mają SUV`a, mam i ja). Obecnie każdy producent aut który chce się liczyć w walce o klienta musi posiadać w swojej ofercie auto sklasyfikowane do dumnie brzmiącej grupy SUV.
Za każdym razem kiedy testuje jakiś samochód, traktuję go przez te kilka dni tak samo jak własny. Dbam o niego, nazywam go pieszczotliwie i staram się znaleźć jego wszystkie najlepsze strony, coś przez co pokocham rzeczone auto w chociaż podobnym stopniu jak swój wozik. Faktem jednak jest, że czasem to wszystko jest łatwiejsze, a czasem wręcz niemożliwe, wszystko zależy z jakimi czterema kółkami mam do czynienia.
Niestety nadeszły cięzkie czasy, po kilku tygodniach testowania beemek , jeepów i tym podobnych musialem się zmierzyć z czymś czego gabaryty są wielkości wózka sklepowego i jest napędzane GAZEM LPG! Już na samą myśl przechodzą mnie ciarki. Moim utrapieniem miał być nowy Chevrolet Aveo, czy rzeczywiście nim był? Zapraszam do lektury...
Żeby właściwie ocenić nowe dziecko Chevroleta, a właściwie starego dobrze znanego Daewoo tylko pod zmienioną nazwą musimy cofnąć się nieco w czasie. Przypomnijmy sobie lata kiedy Daewoo wprowadzało do sprzedaży Nubire...
Do niedawna auto mogło należeć do jednego z kilku segmentów. Mogło być hatchbackiem, sedanem, kombi, ewentualnie kabrioletem. Dziś mnogość segmentów i niezliczona liczba modeli sprawia, że nie sposób przyporządkować aut do poszczególnych segmentów. Są tego minusy ale i oczywiście plusy. Auta stają się coraz bardziej nietuzinkowe i adresowane są do konkretnych grup odbiorców, przez co każdy może znaleźć coś dla siebie.



















































